Trwa wysyłanie danych...
Proszę czekać.

Rozmowa kwalifikacyjna – 8 najczęstszych kłamstw rekruterów

Rozmowa kwalifikacyjna | 2016-01-12
Piotr Sosnowski
Konsultant kariery w InterviewMe

Czy na rozmowie kwalifikacyjnej zawsze mówisz prawdę?

 

Możliwe, że zdarza Ci się omijać niewygodne fakty lub dodawać takie, które mogą Ci pomóc. Co z samymi rekruterami? Pracuję w tej branży i wiem, że im też zdarza się mijać z prawdą. To zawód jak każdy inny. Poznasz w nim dużo prawdziwych i dobrych rekruterów. Część osób nie będzie się kierować dobrem pracowników przy zatrudnieniu.

 

Którym stwierdzeniom warto się przyjrzeć dokładniej?

 

rozmowa-kwalifikacyjna-8-najczestszych-klamstw-rekruterow

 

1. Nie pracujemy po godzinach, cenimy życie prywatne pracowników

 

Sprawdź opinie o firmie w Internecie. Rekruterzy nie chcą wspominać o tym na rozmowie kwalifikacyjnej, ale często na danym stanowisku nie obowiązuje 8 godzinny czas pracy. Postaraj się ustalić maksymalnie precyzyjnie, jakie są zwyczaje w firmie. Jak? Najlepiej na podstawie opinii byłych lub obecnych pracowników. Możesz przecież ich znaleźć na LinkedIn, czy Goldenline. Poczytaj też opinie na forach internetowych.

 

2. Wynagrodzenie miesięczne zależy od posiadanych kwalifikacji

 

Niektórzy używają tego górnolotnego stwierdzenia, by zamknąć możliwość negocjacji warunków zatrudnienia u kandydatów. Często budżet stanowiska jest sztywno ustalony i nawet osoby o świetnych kwalifikacjach nie dostaną więcej. Rozmowa kwalifikacyjna, a szczególnie jej dalsze etapy to też poniekąd negocjowanie warunków zatrudnienia. Rekruterzy często określają, że Twoje kompetencje zasługują na kwotę x. To może zamknąć Ci potencjał negocjacji. Ale nie musi :)

 

3. Skontaktujemy się z Panią/Panem w najbliższym czasie

 

To chyba najczęstsze kłamstwo rekruterów. Sam staram się zawsze dawać informacje zwrotne moim wszystkim kandydatom. Oni po rozmowach liczą na taki feedback. Mało rekruterów przykłada się do tego elementu rekrutacji. Postaraj się zrobić wszystko, by otrzymać takie informacje. Na samej rozmowie konkretnie określ, kiedy je dostaniesz.

 

Zobacz tutaj, 5 rzeczy, które powinieneś zrobić, gdy skończy się rozmowa kwalifikacyjna.

 

rozmowa-kwalifikacyjna-klamstwa-rekruterow

 

4. Damy znać niezależnie od tego, czy rozmowa kwalifikacyjna pójdzie dobrze, czy źle

 

Bądźmy szczerzy. Nikt nie lubi przekazywać złych wiadomości. Dlatego niektórzy najzwyczajniej tego nie robią. Jeszcze, gdy trwa rozmowa kwalifikacyjna – postaraj się dać mocno znać rekruterowi, że oczekujesz każdych informacji. Dowiesz się więcej o sobie i poprawisz wyniki na kolejnych rekrutacjach! Zobacz tutaj, dlaczego warto pytać rekruterów!

 

5. Ma Pani/Pan zbyt wysokie kwalifikacje na to stanowisko

 

Pod tym stwierdzeniem często kryje się inne, które rekruter ukrywa. Brzmi ono: szukamy kogoś tańszego. Wysokie kwalifikacje na dane stanowisko nie muszą być problemem. Pieniądze, których oczekuje doświadczona osoba – już tak. Jeżeli często słyszysz to zdanie, zobacz 6 rzeczy, które możemy razem poprawić, by mieć profesjonalne CV. To pierwszy krok, by efektywniej aplikować do pracy.

 

6. Weźmiemy Panią/Pana pod uwagę przy innych projektach

 

Równie częste, jak obietnica szybkiego telefonu. Mówi się tak często, aby załagodzić negatywny wynik rekrutacji i pozostawić po sobie dobre wrażenie. Nie udało się, ale mamy Panią/Pana w bazie, więc, gdy będzie okazja – wrócimy do rozmów. Czasami może się to udać (sam miałem taki przypadek, gdy zatrudniałem specjalistów obsługi klienta), ale nie musi. Nie traktuj tego w stu procentach wiążąco. Inaczej, jeśli to rekrutacje prowadzone przez agencje zatrudnienia. Tam mając dobrego rekrutera możesz liczyć na inne projekty w Twoim profilu.

 

rozmowa-kwalifikacyjna-8-klamstw-rekruterow 

 

7. To stanowisko oferuje ogromny rozwój

 

To bardzo mocno niedokładne określenie. Jaki rozwój? Kiedy będę czuł, że się rozwijam? Czy pomożecie mi w tym? Jak? Tutaj musisz dopytywać, by mieć pewność rozwoju. Dodatkowo – sprawdź opinie o możliwościach awansu. Na koniec tego punktu powiem Ci szczerze – na każdym stanowisku możesz się rozwijać, ale musisz bardzo tego chcieć!

 

8. Jesteśmy bardzo zainteresowani Pani/Pana kandydaturą, ale mamy jeszcze dużo innych kandydatów na rozmowy

 

To stwierdzenie często słyszy się w odpowiedzi na pytanie wprost od kandydata – czy dostanę tę pracę? Uważaj na nie, bo wcale nie musi oznaczać, że na razie wypadasz najlepiej ze wszystkich.

 

Na jakich kłamstwach zdarzyło Ci się przyłapać rekrutera? Które kwestie można przekazywać bardziej przejrzyście kandydatom? Jestem bardzo ciekawy Twoich opinii. Podziel się nimi w komentarzu!

Oceń mój artykuł. Średnia: 3.9 (40 głosów)
Komentarze
Piotr Sosnowski 2016-01-22 17:11:08

Zatelefonuj do tej osoby. Masz prawo do informacji zwrotnej więc warto o nią poprosić - nawet gdyby była negatywna.

Piotr Sosnowski 2016-01-22 17:09:34

Mogę tylko zaapelować - Rekruterzy, szanujcie kandydatów także po rozmowach kwalifikacyjnych! :)

Aleksandra Goraus 2016-01-22 13:18:49

Najbardziej zaskakujący jest dla mnie fakt, że rekruterzy życzą sobie, aby ich informować, jeśli osoba zaproszona odwołuje spotkanie, jednak sami nie mają na tyle kultury, aby poinformować kandydatów o negatywnym wyniki rekrutacji. To działa w obie strony.

Aleksandra Goraus 2016-01-22 11:49:47

Ja znowu mam zupełnie inny problem... Rekruter wydawał się być bardzo zadowolony z naszej rozmowy, zadał mi wszystkie sporządzone wcześniej pytania odnośnie mojej osoby oraz moich kwalifikacji zawodowych. Wszystko notował, omówił ze mną cały przebieg naszego spotkania i odniósł się do kolejnego etapu, do którego (chyba) się zakwalifikowałam. Dopytał o czas, kiedy będę dostępna i zaproponował, że przed drugim etapem w razie jakichkolwiek pytań bez wahania mogę się z nim skontaktować. Rozmowa trwała około półtorej godziny... Rekruter nie powiedział wprost: ,,Ma Pani tę pracę", jednak używając rozsądku mogłam wydedukować, że spełniam oczekiwania pracodawcy i teraz oczekuję na zaproszenie przez osobę decyzyjną na spotkanie. Właśnie minął tydzień od rozmowy rekrutacyjnej i nadal czekam na telefon. Co powinnam zrobić? Zadzwonić do rekrutera czy przyjąć do wiadomości, że nie dostałam tej pracy? O co mam spytać i jak w takiej sytuacji się zachować?

Piotr Sosnowski 2015-12-21 17:03:24

To nie jest dobre miejsce do pokazywania minimalnej pensji. Lepiej zrobić to na rozmowie albo wcześniej zaznaczyć w formularzu zgłoszeniowym, który firmy często stosują przy wysyłce CV.

Bartas 2015-12-20 18:37:12

Czy w liście motywacyjnym można podać kwotę minimalna pensji która nas interesuje?

Olka 2015-12-10 17:12:13

A dodaj do tego, że nie każde ogłoszenie jest "pełne", tylko jest przy nim informacja: "rekrutacja ukryta", czyli zazwyczaj tylko nazwa i miejsce stanowiska pracy oraz nr. telefonu pracodawcy pod którym można się z nim skontaktować, i skąd mam się dowiedzieć czegoś o tejże firmie?

mat 2015-10-05 15:21:34

Witam, ja z kolei chciałem się podzielić swoim ostatnim, chamskim ze strony pracodawców, doświadczeniem. Do braku feedbacku po rozmowie już się przyzwyczaiłem.
1. Spotkanie o prace w niemieckiej firmie produkcyjnej, 1 etap rozmowa telefoniczna z firma HR, 2 etap spotkanie z kierownikiem już u klienta (między 1-2 etap firma HR kontaktowała się ze mną co najmniej 4-5 razy, a to że kierownik na urlopie i trzeba rozmowę przełożyć, a to czy dalej jestem zainteresowany) na drugiej rozmowie z kierownikiem od razu dostałem zaproszenie do 3 ostatniego etapu z dyrektorem, od razu padło pytanie kiedy mogę w tym tygodniu i w jakich godzinach pojawić się na spotkaniu. Rozmowa zakończyła się na tym, że mieli mnie poinformować ( albo bez pośrednio, albo przez firmę HR) o dacie takiego spotkania. I na tym zaproszeniu się zakończyło, bez żadnej informacji. Pomijam fakt, że ta firma HR wydawała się dość profesjonalna, w dodatku nawet dzwonili do mnie 2 godz. po rozmowie z kierownikiem, czy rozmowa się odbyła i jak mi poszło. Pomijam również to, że specjalnie wróciłem dzień wcześniej z urlopu na tą rozmowę, bo to był jedyny możliwy termin, a oni o tym wiedzieli.
2. Kolejne spotkanie o prace w firmie HR, zaproszenie na rozmowę z dnia na dzień. Pomimo, że byłem chory, pojechałem na rozmowę, gdyż firma bardzo nalegała, a to był ostatni dzień procesu rekrutacji. Rozmowa o dziwo przebiegła b.dobrze, może dlatego, że było mi bez różnicy czy dostanę pracę czy nie, bo jedyne czego chciałem to wrócić do domu, więc mówiłem na pełnym luzie. Tutaj znów dostałem informacje po rozmowie, żeby się przygotował na 2 ostatni etap z dyrektorem już w firmie klienta. O dacie spotkania miałem się dowiedzieć tego samego dnia lub dnia następnego. Nie muszę mówić, że na tym już się zakończył kontakt z tą firmą.
3. Spotkanie z pracownikiem HR w międzynarodowej firmie 1 etap, standardowe pytania + test z angielskiego i z excela. Znów w moim mniemaniu dobrze wypadłem na rozmowie, test z excela na 20 min zrobiłem w 4, dlatego również od razu dostaje informację, że mogę się szykować do ostatniego najtrudniejszego etapu z kierownikiem i czego mogę się na nim spodziewać. Pada jeszcze pytanie o moją dyspozycyjność co do kolejnego spotkania i informacja, że o ostatnim spotkaniu dowiem się w ciągu 2-3 dni.

Już się przyzwyczaiłem, że mało komu się chce zajmować kandydatami co odpadli, nie ważne czy skracają sobie urlop, czy na rozmowę mają 35km, ale takie zachowanie, kiedy to zapraszają na kolejny etap do którego nie dochodzi, bez żadnej informacji to już straszne chamstwo ;/

Piotr Sosnowski 2015-06-19 10:13:29

Według mnie to nie jest idealne rozwiązanie. Zarobki powinny być znane już od pierwszej rozmowy kwalifikacyjnej. Idealnie jeżeli mogłyby być już jasne na etapie ogłoszenia. Co do firmy - trudno mi oceniać ich politykę jawności wynagrodzeń. Sam skonstruowałbym ją na pewno inaczej.

Agnieszka 2015-06-19 02:01:42

A na jakim etapie rekrutacji mogę pytać rekrutera o zarobki? Po rozmowie, którą odbyłam ostatnio (co prawda tylko na staż), kiedy nastąpił czas na pytania z mojej strony, zapytałam wprost, na co mogę liczyć pod względem finansowym. Usłyszałam odpowiedź, że to jeszcze nie ten czas i nie mogą udzielić mi takich informacji. Dowiedziałam się później, że podpisując umowę, pracownicy firmy mają absolutny zakaz rozmowy między sobą, a także z osobami trzecimi o swoich dochodach. Firma duża, hamerykańska, prestiżowa. Wbrew zapewnieniom, nie wysłali nawet maila. A szkoda, bo zgodnie z ich sugestią, aby dostać staż, przeniosłam termin obrony pracy dyplomowej na wrzesień - musiałam mieć status studenta, żeby mi taki staż dali.

Arek 2015-03-05 12:22:33

Połączenie pkt. 3 i 8
Pamiętam jak podczas rozmowy kwalifikacyjnej zaproszono mnie na godzinę żeby sprawdzić moje umiejętności w praktyce. Wydawało mi się, że wypadłem poprawnie, ale po rekrutacji usłyszałem, że się odezwą bo mają więcej kandydatów na to stanowisko. Na odchodne zapytałem czy długo mam czekać na ewentualną odpowiedź. Usłyszałem: nie jesteśmy w stanie Panu odpowiedzieć.
Stwierdziłem, że raczej się nie odezwą. Drugiego dnia gdy pracowałem już w innej firmie, zadzwonili ;/ Niestety już nie miałem po co odbierać tego telefonu.

Piotr Sosnowski 2014-11-06 17:02:57

Popieram podawanie widełek, ale wiem, że nie wszystkie firmy się na nie godzą. Mi o wiele lepiej rekrutuje się pracowników, gdy wszystko jest jasne i przejrzyste.

Piotr Sosnowski 2014-11-06 17:02:18

Coś w tym jest :) Według mnie system prowizyjny powinien być jasny i przejrzysty. Jeżeli na rozmowie kwalifikacyjnej masz wrażenie, że nie jest, to nie wróży dobrze.

Piotr Sosnowski 2014-11-06 17:01:36

Informacja zwrotna po rozmowie kwalifikacyjnej jest według mnie obowiązkiem rekrutera. Jeżeli nie otrzymałeś jej mimo zapewnień, to jest bardzo nieprofesjonalne.

Tak, jak wspominałeś, stawia to firmę w bardzo złym świetle. W rekrutacjach coraz bardziej liczy się takie pojęcie, jak "candidate experience". Według mnie to bardzo pozytywny trend. Firmy powinny dbać o kandydatów, bo to ich ambasadorzy. Także Ci, którzy pracy nie dostają.

Piotr Sosnowski 2014-11-06 16:58:19

Znam wielu rekruterów, którzy jednak się do tego przykładają. Choć sam, jako kandydat miałem kiedyś rozmowę kwalifikacyjną, po której nastała głucha cisza, a firma wydawała się profesjonalna...

Ewelina 2014-11-04 20:25:01

Punkt 3 - to jest nagminne, oczywiście nikt się nie kontaktuje...

Ewelina 2014-11-04 20:22:36

Czy chodzi o ING? Jak tak to wszystko wiadomo...

Wojtek 2014-11-04 14:20:25

Witajcie. Rozmowa w poważnym banku na stanowisko menedżerskie, na spotkanie zostałem zaproszony przez agencję zatrudnienia (dobijali się przysłowiowymi drzwiami i oknami). Termin spotkania został w ostatniej chwili przesunięty o godzinę a już na miejscu czekałem na rekrutera dodatkowo ok. 15 min. Spotkanie przebiegło bez większych problemów a na moją wyraźną prośbę o przekazanie mi informacji zwrotnej o decyzji dot. ewentualnego kolejnego spotkania otrzymałem potwierdzenie, że w ciągu tygodnia takową otrzymam. Mija już 3 tydzień i cisza... Nie wiem jak to odebrać - czy tak fatalnie wypadłem, czy też taki mają zwyczaj, by negatywnej decyzji nie przekazywać? Brak komunikacji na linii rekruter - kandytat (zwłaszcza na takie stanowisko) stawia firmę w niezbyt korzystnym świetle...

Dawid 2014-11-04 14:15:39

Część rekruterów wybiera wersje pośrednią złych wieści: jeśli nie zadzwonimy do tego i tego, znaczy, że wybraliśmy innego kandydata. Może nie pozwoli ustalić co zrobiliśmy źle, ale chociaż po deadline wiesz na czym stoisz. Za to przy stanowiskach sprzedażowych często na pytanie o targety, odpowiedź jest "dopasowane do możliwości punktu/regionu" z doświadczenia zawodowego mogę powiedzieć, że jeśli za tym nie idzie komunikat nasi pracownicy wykonują je bez problemu, znaczy, że będą wysokie i tak dopasowane by przypadkiem najwyższej premii nie było.

Maciej Bialowas 2014-11-04 14:11:20

a moze by tak w ogloszeniach o prace wrescie do k-nedzy podac widelki zarobkow a nie wymalmany i wyssany z ujscia jelita grubegoy slogan: atrakcyjne zarobki, zatrudnienie na stale i mozliwosc rozwoju tak wyglada 99% ogloszen o praca i ja nie widze powodu aby sie produkowac list motywacyjny czy cv pod konkretna robote..

Piotr Sosnowski 2014-06-25 20:21:34

Dziękuję za ten komentarz :)

Kwestia finansów powinna być bardzo klarowna, bo to fundament zatrudnienia. Poza tym widełki od 1.000 do 6.000 to ogromny rozstrzał!

Aleksandro, czy ta rozmowa dotyczyła stanowiska sprzedażowego? Jak finalnie zakończyła się rekrutacja?

Żurek Aleksandra 2014-06-25 10:56:24

Najbardziej zapadła mi w pamięci odpowiedź przy pytaniu "Jakie są warunki zatrudnienia, rodzaj umowy i kwestie finansowe"; "Omówimy to dokładniej po przyjęciu Pani, na pewno się dogadamy. W naszej firmie wszystko zależy od pracownika, podchodzimy bardzo zindywidualizowanie do tej kwestii - wszystko zależy od Pani. Z umową jest różnie, ale też się dogadamy. A jeśli chodzi o płace, wie Pani, jedni zarabiają u nas 1000 zł inni 6000 zł. Wszystko jest możliwe". Rozmowa od początku nie wydawała mi się poważna, a po tej odpowiedzi straciłam resztki wiary w jej sensowność.

Piotr Sosnowski 2014-06-25 07:30:03

Zapraszam do podzielenia się swoją opinią w komentarzach!

 Powrót do wszystkich wpisów  Powrót do kategorii Rozmowa kwalifikacyjna
Artykuły o podobnej tematyce