Trwa wysyłanie danych...
Proszę czekać.

Jak znaleźć pierwszą pracę?

Jak szukać pracy? | 2015-02-06
Piotr Sosnowski
Konsultant kariery w InterviewMe

Obecnie nawet mając doświadczenie trudno jest zdobyć pracę. Wśród absolwentów bezrobocie w ostatnich miesiącach wyniosło aż 24% procent! Na trudną sytuację ekonomiczną nie masz wpływu. Jednak możesz zrobić bardzo wiele dla siebie, żeby dołączyć do pozostałych 76%, którzy wiedzieli jak znaleźć pierwszą pracę.

 

Gdy inni narzekają na sytuacje ekonomiczną, wymagania pracodawców itp., weź sprawy w swoje ręce. Przed Tobą 7 kroków, które Ci w tym pomogą:

 

1. Pasje.

 

Dbaj o swoje pasje! Rozwijaj je. Lubisz muzykę? Spróbuj zorganizować, nawet za małe pieniądze, imprezy lub wydarzenia. Na początek będziesz zadowolony ze sprawdzenia się i nabycia nowych umiejętności. Znasz się na czymś lepiej niż inni? Stań się pasjonatem. Załóż bloga, potem możesz oprzeć na nim sklep internetowy. W pewnym momencie może dzielić Cię tylko krok od tego, by hobby stało się Twoim źródłem utrzymania!

 

Nawet, jeśli się nie uda - ciekawe zainteresowania pozwolą Ci wyróżnić się wśród innych kandydatów. Jeśli potrafisz na rozmowach kwalifikacyjnych z pasją opowiadać o tym, co kochasz – dla pracodawcy to znak, że potrafisz się zaangażować w pracę. Jeśli tylko uznasz ją za intersującą. Zobacz, jak opisać zainteresowania w CV.

 

pierwsza praca

 

2. Jak znaleźć pierwszą pracę? Wykorzystaj organizacje studenckie!

 

Dlaczego warto? Dostęp do szkoleń, zdobyte doświadczenie i znajomości (także międzynarodowe) oraz wpis w CV są bezcenne. Organizacje studenckie często mają budżety eventowe i sprawnie prowadzą swoje flagowe projekty. W korporacji czasami trzeba kilka lat pracy, by otrzymać samodzielny projekt. Tutaj jest to prostsze, ale trzeba wykazać się dużym samozaparciem. Sprawdź najpopularniejsze w Polsce organizacje: ESN, AIESEC, AEGEE i organizacje stowarzyszone w PROM. Sprawdź, jak znaleźć pracę w czasach, gdy zwykłe CV nie wystarcza.

 

3. Zadbaj o języki obce. Wyjeżdżaj!

 

Zrób wszystko żeby wyjechać, chociaż na jeden semestr za granicę. Oprócz niesamowitych wrażeń z wyjazdu wyniesiesz cenne doświadczenia, znajomości i znacznie lepszą znajomość języków obcych. Nie uzależniaj wyjazdu od znajomych z Polski - na miejscu poznasz fascynujące osoby i im mniej będziesz mówił w języku ojczystym, tym więcej się nauczysz. Korzystaj z każdej możliwości: Erasmus, au pair, work&travel.

 

Nie ograniczaj się do najpopularniejszych języków. Dzisiaj, jeśli nie mówisz superbiegle to angielsku to i tak jesteś jednym z wielu. Pomyśl dodatkow o mniej popularnych językach jak norweski, chiński lub rosyjski. Za parę lat ich znajomość, nawet w stopniu średnio-zaawansowanym, może dać Ci olbrzymią przewagę na rynku pracy.

 

staże i praktyki

 

4. Zadbaj o wizerunek w sieci.

 

Przejrzyj wszystko, co znajdziesz na swój temat w Google. Pracodawcy sprawdzają profile kandydatów w mediach społecznościowych. Zdjęcia z imprez udostępnione na Facebooku, przysporzą Ci popularności wśród znajomych, ale mogą przekreślić Cię w oczach pracodawcy. Zadbaj o odpowiednie ustawienia prywatności.  Jeśli po wpisaniu swoich danych w Google znajdziesz rzeczy, które nie powinny się tam znaleźć, tu znajdziesz formularz z wnioskiem o usunięciem danych w Google.

 

Jak znaleźć pracę? Pokazać się! Koniecznie załóż profil na LinkedIn i powoli twórz sieć profesjonalnych kontaktów. Nigdy nie wiadomo, kto pomoże Ci w dostaniu pierwszej pracy lub chociaż powiadomić o rekrutacji w firmie, w której chcesz pracować.

 

5. Czy pracować za darmo dla doświadczenia?

 

W mniejszych firmach często można liczyć jedynie na możliwość odbycia bezpłatnych praktyk. Te jednak często są oferowane w bardziej elastycznych godzinach pracy, dostosowanych do planu zajęć studenta. Co do zasady nie pochwalam takiej formy współpracy (choć sam tak pracowałem), bo każda praca ma określoną wartość. Solidna firma, jeśli nie da Ci zadowalającej pensji, powinna zaoferować możliwość nauki. 

 

jak znaleźć dobrą pracę 

 

Ważne, by czuć, że to, co robisz prowadzi do celu. Jeżeli czujesz, że wykonujesz jedynie żmudną pracę, niczego się nie uczysz, i nie ma szansy na zmianę, poszukaj czegoś nowego. Informacji o stażach można szukać na portalach pracy, bezpośrednio na stronach www pracodawców, uczelnianych biurach kariery, targach pracy. Sprawdź też programy stażowe jak np "Grasz o Staż".

 

6. Zainwestuj w profesjonalne CV i list.
 

Jeśli robisz coś po raz pierwszy, jest szansa, że rezultat będzie daleki od ideału. Zawsze jest Google i hasło "jak napisać CV", ale pamiętaj, że w dużej mierze otrzymasz śmieciowe i podstawowe rady, według których CV przygotuje większość kandydatów. Jeśli sciągniesz sobie z internetu przepis na wykwintne danie, to pewnie coś ugotujesz, ale nie będzie to jakość godna restauracji z gwiazdką Michellin.

 

Jeśli nie masz osoby, która pomoże Ci stworzyć profesjonalne dokumenty, powierz to zadanie profesjonaliście. Treść podkreślająca Twoje najsilniejsze strony i umiejętności użyteczne dla pracodawcy, profesjonalne zdjęcie, ładny układ, dobrane czcionki i inne czynniki, sprawią, że zaprezentujesz się lepiej niż 90% wszystkich pozostałych kandydatów. Wykorzystaj profesjonalne CV, które oferujemy w InterviewMe.

 

znajdź pierwszą pracę

 

7. Wyróżnij się i bądź lepszy od innych.

 

Twoi konkurenci też nie mają doświadczenia, więc pomyśl jak być lepszym i co możesz wykorzystać, jako argument na swoją korzyść.  Wykaż związek między pracą magisterską, a przyszłymi obowiązkami zawodowymi.  Zaproponuj ciekawe rozwiązanie dotyczące firmy, do której aplikujesz. Wyszukaj w dotychczasowych doświadczeniach wszystko, co może się przydać w przyszłej pracy. Pomyśl, czego możesz dać więcej niż inni kandydaci.

 

Większość wyśle CV na adres z ogłoszenia, więc jeśli Ci naprawdę zależy to znajdź osobę odpowiedzialną za rekrutację na LinkedIn. Możesz wykupić konto na miesiąc i napisać wiadomości do 10 najważniejszych osób. Tu zostaniesz łatwiej zauważony niż 300 innych kandydatów. Możesz też ustalić imię i nazwisko tej osoby i napisać do niej wiadomość. Maile firmowe zazwyczaj tworzone są według tej samej zasady: imie.nazwisko@firma.pl lub inicjal.nazwisko@firma.pl, więc znając imię i nazwisko rekrutera, łatwo ustalisz adres. Nie zaczynaj maila standardowo od "W odpowiedzi na ogłoszenie..." tylko zareklamuj się i daj się zapamiętać.

 

praca pod studiach

 

Jak znaleźć pierwszą pracę? Podsumowanie.

 

Byle jaka praca bywa gorsza niż jej brak – presja zapełniania CV jakimkolwiek doświadczeniem jest coraz silniejsza. Potem pojawia się opcja pozostania w firmie, dalej awans a po kilku latach zdajemy sobie sprawę, że zostaliśmy specjalistą w czymś, czego do końca nie lubimy. Jeśli chcesz być w życiu szczęśliwy, rób to, co lubisz!

 

Szukając pierwszych doświadczeń staraj się żeby każdy krok, nieważne jak mały, kierował Cię w stronę celu. Sytuacja ekonomiczna, jest trudna, uczelnie kształcą niepraktycznie i tak ogólnie jest… słabo. Znasz takie słowa, prawda? Musisz skończyć z takim myśleniem i pamiętać, że w dalszym ciągu 76% młodych ma pracę, a część z nich, jeśli są dobrzy i mają trochę szczęścia, robią naprawdę ciekawe rzeczy za atrakcyjne pieniądze. Dlatego, za każdym razem, gdy będziesz poszukiwał wymówki spróbuj jednak znaleźć sposób.

 

Jak udało CI się znaleźć Twoją pierwszą pracę? Czy zgodziłbyś się na darmowy staż? Podziel się ze mną opinią w komentarzu!

 

Oceń mój artykuł. Średnia: 3.9 (25 głosów)
Komentarze
Maciej Jellinek 2015-09-07 08:11:44

Czy ktoś może mi udzielić informacji o firmie fast-group?
Niedługo mam u nich rekrutację, oferują naprawdę sporo rzeczy ale nie wiem jak
to naprawdę u nich wygląda

Daniel Bastjan 2015-06-07 23:28:17

A co sądzicie o pracy sezonowej? Czy można tam zdobyć odpowiednie doświadczenie? Co sądzicie o portalu abpraca?

Aleksandra Stachecka 2015-06-02 11:10:06

Dziękujemy za Twój komentarz i pytanie.

Na naszym blogu prócz tekstu na temat: "Jak znaleźć pierwszą pracę" jest artykuł o tytule: "5 sposobów, jak znaleźć pierwszą pracę bez doświadczenia".

Dlatego spróbuję odpowiedzieć na twoje pytanie, podsyłając link do bloga:

https://interviewme.pl/blog/ja...

Znajdziesz tutaj bardzo konkretną odpowiedź na to, jak wytłumaczyć przerwę w studiowaniu. Zdecydowanym plusem jest fakt, że powróciłeś na studia. W mojej ocenie 2-letnia przerwa nie jest jeszcze aż tak długa, zwłaszcza że w tym czasie podszkoliłeś język pracując za granicą.

Wystarczy opisać tą pozycję w CV w następujący sposób (podaję przykładową datę):

| 10.2008- do dziś | Uniwersytet X, Wydział Y, Kierunek Z

Dzięki temu pokazujesz, że kontynuujesz studia. Możliwe, że rekruter nie będzie nawet wnikać w to, czy studia trwają 2 lata dłużej niż planowano.

Gdyby na rozmowie pojawił się ten temat, skorzystaj z rady nr 3: "Najcenniejsza rada, która podpowie Ci, jak znaleźć pracę bez doświadczenia..." i powiedz, że wyjechałaś za granicę by zebrać doświadczenie życiowe oraz podszkolić język.

Dzięki temu 2-letnią przerwę zamienisz w cenne doświadczenie i sukces.

Czy macie jeszcze jakieś przykłady trudności, które udało się Wam zamienić na korzyść?

Piotrek 2015-06-02 10:27:25

Drogi Piotrze, mam do Ciebie pytanie.
Poszukuję swojej pierwszej pracy po studiach w swoim zawodzie. Jak wiadomo, niewiele mogę do swojego CV wpisać, a na dodatek moje studia przedłużyły się o 2 lata, czego powodem było to, że musiałem je przerwać z powodu problemów finansowych i wyjechać za granicę zarobić.
Chciałbym Cię prosić byś doradził mi jak umieścić wpis na temat przerwy w studiach w CV. Dodam, jeszcze, że wróciłem na studiach, które zacząłem.

Kasia 2014-08-25 10:02:21

Drogi Piotrze, a czy mógłbyś dać jakieś porady jak napisać list motywacyjny, lub aplikacje, gdy dana firma akurat nie szuka żadnego pracownika? Dla niektórych kierunków pojawia się mało ofert, dlatego może warto i tak wysłać swoje dokumenty do firmy gdzie chciałoby się pracować, mimo iż akurat nie ma wakatu..

Asia 2014-08-22 08:16:14

Ja pracowałam w fasto foodzie po maturze ale atmosfera była nie do zniesienia - byłam zaledwie pare dni lub tydzień i zawsze było że albo nic nie robie albo jeśli już to udaję że coś robię i nigdy więcej fast foodów - popracowałam 5 tygodni.

Na studiach zaangażowałam się w wolontariat w jednym stowarzyszeniu promującym wymianę kulturowo naukową między Polską a Niemcami. Bardzo dużo tam robiłam bo byłam przewodniczącą grupy lokalnej, byłam w dwóch komisjach (Stypendialnej i Rewizyjnej) oraz prowadziłam kampanie promocyjne stowarzyszenia i ubiegałam się o wolontariat z EVS w jednej Fundacji o podobnym działaniu. Nie dostałam się dlaczego? Bo inni mieli "ciekawsze" doświadczenie.... A ubiegałam się drugi raz niestety i mnie to podłamało.....

Czy na prawdę trzeba mieć CV na 5 stron żeby jechać na wolontariat?

Aga 2014-07-21 12:02:33

Zastanów się i weź pod uwagę, że nie wszyscy mogą sobie siedzieć wygodnie w mieszkaniu po babci/ cioci i opłacać jakieś grosze typu czynsz rachunki.
Niektórzy młodzi ludzie po studiach muszą wynająć mieszkanie - w większych miastach wynajem kawalerki to co najmniej 1000 złotych a sam pokój w mieszkaniu dzielonym z innymi to też około 700-800 złotych (a w zimę nawet więcej).
Jaki jest sens zarabiania 1000 złotych - przecież to nawet nie wystarczy na opłacenie wynajmu, jedzenia, dojazdów do pracy.

Takie mądrale jak Ty najczęściej mieszkają w darmowym mieszkanku po krewnych, więc mogą sobie pozwolić na zarabianie 1000 złotych, osoby samodzielne nie mogą sobie pozwolić na takie śmieszne pensje - ciekawe czy Ty chciałbyś pracować za 300 złotych -czyli za tyle żeby ledwo pokryć rachunki i koszty dojazdów do pracy.

Piotr Sosnowski 2014-07-20 13:13:09

Dziękuję za ten komentarz :)

Myślę, że wybór odpowiednich studiów i później kontynuacja pracy zawodowej w tym kierunku jest ostatnio w Polsce bardzo rzadkie. Najczęściej dzieje się tak dlatego, że młodzi ludzie nie wiedzą w czym są dobrzy. Można mówić o słabym doradztwie zawodowym dla młodych, ale lepiej po prostu wziąć sprawy w swoje ręce.

Pierwszą pracę łatwo znaleźć, ale dobrze jeśli ona miałaby później kontynuację i była pierwszą pracą w długiej i owocnej karierze :) To by było coś!

Na pewno dobrze jeśli się zastanowisz, co chcesz osiągnąć, co sprawia Ci radość. Pomaga też wyznaczanie swoich celów zawodowy. Pisałem o tym kiedyś na blogu: https://interviewme.pl/blog/ja...

Czy próbujesz w jakiś sposób zaplanować to wszystko, co się wydarzy?

Paula 2014-07-20 12:55:46

Ja moją pierwszą pracę pracę znalazłam mając zaledwie 18 lat w jednej z restauracji fast-food. Uczęszczałam w tym czasie jeszcze do 3 klasy LO. Jednak pogodzenie nauki dziennej i pracy na 3/4 etatu nie odbijało się dobrze na moim zdrowiu, co zmusiło mnie do kontynuowania nauki w trybie zaocznym, bo na utratę pracy nie mogłam sobie pozwolić. Ta decyzja, choć trudna dla mnie, ponieważ opóźniła ukończenie szkoły o rok, wywarła pozytywny skutek na moją pracę, co zostało później nagrodzone awansem na stanowisko instruktorskie. Nawet teraz te wspomnienia malują uśmiech na mojej twarzy. Ludzie wokoło mówili, że to tylko jakiś fast-food, że to nic wielkiego, ależ jaka ja byłam z siebie wtedy dumna, mając 19 już lat i pierwszy w życiu awans ;)

Niestety moje kolejne zawirowania życiowe zmusiły mnie do przeprowadzki i ponownego szukania pracy, którą znalazłam na prawdę szybciej niż się spodziewałam. Obecnie pracuję od 9 m-cy na jednej ze stacji paliw. Jednak ta praca jest dla mnie zbyt rutynowa, monotonna, zwyczajnie nudna, więc poważnie zastanawiam się nad jej zmianą.

Mimo to zastanawia mnie od jakiegoś czasu, jakie szanse na znalezienie pracy, w której będą mogli się rozwijać i awansować mają ludzie ze średnim wykształceniem?

Dodam, że nie studiuję, bo nie jestem pewna tego, jaki kierunek miałabym wybrać, a studiowanie dla samego przedłużenia sobie okresu dzieciństwa (co niestety zauważam u większości rówieśników), jest trochę bezcelowe i zwyczajnie mnie na to nie stać. Nie twierdzę, że nigdy nie będę się starać o zdobycie wyższego wykształcenia, bo owszem, będę, ale kiedy określę dokładnie że jest to dokładnie to co chcę robić w życiu.

Tak czy inaczej, znalezienie pierwszej pracy nie jest trudne.Trudne następuje później, kiedy chce człowiek znaleźć pracę dobrą, lepszą, dającą satysfakcje, możliwość rozwoju i dodatkowo taką, którą będziemy lubić. Zwłaszcza kiedy trzeba "grać" z nie najlepszymi kartami, jakie dostaliśmy na starcie.

Ketmara 2014-07-09 13:37:13

Niestety zdarza się.. i to jest najgorsze, bo potem firmy patrzą krzywo na wszystkie kandydatki do pracy w tzw. wieku prokreacyjnym.

U znajomego w pracy była taka sytuacja, że kobieta po bodajże 2-3 miesiącach pracy zaszła w ciążę, od razu poszła na zwolnienie, potem macierzyński, wróciła do pracy na 3 miesiące (!) i znowu ta sama historia.. Szkoda gadać..

Pomijając już to, że nie rozumiem kobiet, które (oczywiście te bez przeciwwskazań) od razu po zajściu w ciążę załatwiają sobie zwolnienie. Jestem kobietą, planuję dziecko, ale nie wyobrażam sobie, że miałabym iść na zwolnienie np. w 2-3 miesiącu ciąży.
Nie dziwię się, że pracodawcy są potem negatywnie nastawieni..

Piotr Sosnowski 2014-07-08 18:22:22

Mam wrażenie, że to margines. Choć rzeczywiście sam słyszałem o takich przypadkach.

Często słyszycie o takich historiach?

jarosad 2014-07-08 08:15:34

wszyscy znają historie o kobietach, które po dostaniu umowy o pracę "zaciążyły" miesiąc później.

Grze Gorz 2014-07-05 21:52:13

hej :)
aktualnie skupiam się na ostatnich poprawkach do pracy magisterskiej i walczę o to, aby obronić ten tytuł w połowie lipca. mając go będę miał zapewnioną pracę. aktualnie, jak już pisałem w mojej "historii" powyżej, dorabiam sobie w studiu nagrań muzycznych, bo poza ukończonymi kierunkami studiów zdobyłem zaufanie, i mam powierzone pomaganie w takiej właśnie pracy :) jeżeli jednak nie uda mi się teraz z obroną i będę miał ją na wrzesień, to zacznę się martwić wtedy gdzie i o jaką posadę się starać. z czasem dostosuję się do rad jakie macie tutaj na blogu (np. założenie konta na link...). na Wasz blog trafiłem przypadkowo siedząc właśnie w studiu. nie żałuję, że tutaj trafiłem, bo czy mnie dopuszczą do obrony, czy też nie, to po powrocie w połowie lipca do domu, wejdę sobie na Wasze stronki i będę działał wedle rad jakie tutaj umieściliście - mam nadzieję, że będą one pomocne.

jeżeli mi się nie daj Boże nie uda, to będę szukał w sierpniu innej oferty pracy - żadnej pracy się nie boję, dość szybko się uczę tego co mam za zadanie wykonać, więc jak będzie jakaś praca dla geografa, geodety, pedagoga, perkusisty, to ją przyjmę :D

szkoda, że niektórzy komentujący narzekają na to do jakiej pracy trafili, ale niech docenią to, że w ogóle ją mają - dla przykładu: ojciec wieloletniej rodziny cieszy się, że ma pracę za 700 zł miesięcznie, i ma jakikolwiek grosz na jej utrzymanie, ale to i tak wciąż za mało, a tacy młodzi świeżo po studiach to tylko narzekają "Jezu... za tysiąc złoty nie będę zapierdzielać jak głupi". serio ludzie - ogarnijcie się i jak Wam się praca nie podoba, to będąc "robolem" w jednej pracy, między czasie szukajcie sobie bardziej atrakcyjnej oferty ;) nie znam Was i nie chcę Was oceniać, ale drażnią samopoczucie takie smętne komentarze. pozdrawiam.

Ms Hutch 2014-07-05 21:25:32

Tak, pomogły i na szczęście potwierdziły, że interesująca mnie dziedzina to właśnie TO :)

Piotr Sosnowski 2014-07-05 17:30:26

Oooo Ms Hutch jak zawsze z ciepłym komentarzem :)

Ja też mam za sobą bezpłatne praktyki, ale dzięki nim dowiedziałem się dużo o tym, co chce robić a czego robić nie będę. Generalnie nie jestem zwolennikiem pracy za darmo, ale jeżeli ona ma mieć inne korzyści i pomóc danej lub dużo nauczyć - dlaczego nie?

A, czy Twoje bezpłatne praktyki pomogły Ci w dalszej karierze?

Piotr Sosnowski 2014-07-05 17:25:35

Dziękuję za Twój komentarz Grzegorz!

Bardzo ciekawa historia :)

Czy aktualnie szukasz pracy? W jakiej branży chciałbyś pracować?

Piotr Sosnowski 2014-07-05 17:23:20

Dziękuję za ten komentarz :)

Kwestie rodzinne nigdy nie powinny być powodem nieprzyjęcia kandydata do pracy.

Myślę, że opisany przez Ciebie przypadek nie jest powtarzalnym, bo większość kobiet swoją pracę bardzo mocno ceni. Chyba, że znasz więcej podobnych historii?

Piotr Sosnowski 2014-07-05 17:19:36

Dziękuję za Twój komentarz Łukasz :)

Masz dużo racji. Rzeczywiście, gdy da się znaleźć tańszą osobę wiele firm chce w ten sposób ściąć swoje koszty i wybiera pracownika, który chce mniej pieniędzy. Faktycznie mało komu pali się lampka ostrzegawcza, gdy ktoś chce mniej pieniędzy w trakcie rekrutacji. Myślę, że każda cena ma swoje uzasadnienie. Jeżeli ktoś jest dobry, to firma chcąca go zatrudnić powinna liczyć się z tym, że będzie droższy. Pytanie - czy zawsze sobie można na to pozwolić?

Wkurzona studentka 2014-07-04 15:34:51

Całkowicie się zgadzam z tobą to my sami się tak dajemy :)
Natomiast chciałabym opowiedzieć swoją historię .
Ostatnio koleżankę z podstawówki spotkałam i się chwaliła , że studia skończyła i pracowała w banku przez jakiś czas . Opowiadała mi jak jej rozmowa wyglądała , że nie chciał jej przyjąć rekruter ponieważ ma małe dziecko , natomiast kierowniczka się za nią wstawiła gdyż stwierdziła , że jest kompet. przyjeli ją , ale po 3 miesiącach rzuciła pracę , spytałam się dlaczego ( zdziwiłam się ponieważ miała dobre stanowisko i dobre wynagrodzenie ) , a ona na to "bo stęskniłam się za dzieckiem " no dosz cholery jasnej .
Jak my, kobiety , młode ,mamy znaleźć pracę , jak tamte kształtują naszą opinię ?!
Rada dla młodych mam ode mnie : dobrze się zastanówcie czego chcecie , bo poźniej inne nie mogą pracować za godziwe pieniądze , chociażby za tą minimalną 1500,- złotych .

Łukasz 2014-07-04 14:11:23

W Polsce problemem jest to, że na każde stanowisko znajdzie się ktoś kto będzie pracował poniżej godziwej stawki za daną pracę. Jeżeli na dane stanowisko jest 20 kandydatów o podobnych kwalifikacjach a w miarę godziwa stawka na danym stanowisku to załóżmy 3000 zł to i tak wśród tych 20 znajdzie się kilku takich, którzy zgodzą się pracować nawet za połowę tej stawki byle tylko dostać pracę. Przez takie zachowanie już w dwóch firmach "przegrałem" na ostatnim etapie rekrutacji, bo poprostu znalazł się ktoś tańszy. W jednym przypadku to miałem nawet sporo lepsze kompetencje na to stanowisko (nieco doświadczenia, dużo lepsza znajomość wymaganych programów) wiem bo znam osobę którą zatrudnili. Natomiast innym razem w dwóch osób które pozostały na ostatnim etapie rekrutacji(jedną z nich byłem ja) nie wybrali żadnej ponieważ obydwaj nie chcieliśmy pracować za marne grosze. Stawka którą ja zaproponowałem również była moim zdaniem ciągle nie wymierna do stanowiska(powinna być oczywiście wyższa) mimo to nadal byłem za drogi. Ludzie nie możemy dawać się wyzyskiwać, miejcie swoją godność. Jeżeli nikt nie będzie chciał pracować za grosze to może w końcu zaczniemy zarabiać godziwe pieniądze. Przepraszam, że nieco zboczyłem z tematu, ale musiałem się wyżalić :D
Pozdrawiam,
Ceniący swoją pracę (czytaj zawsze za drogi) ŁUKASZ

Grze Gorz 2014-07-04 13:37:11

ja w połowie lipca jak dobrze pójdzie będę bronił swoją pracę magisterską. aktualnie skończyłem studia w zakresie geografii, geodezji i pedagogiki. życie mnie zmusiło swego czasu do tego, aby postawić na siebie i powolutku dbać o swoją przyszłość. moja pierwsza praca? hmm... zazwyczaj było to sezonowe zbieranie owoców u siebie na działce, ale w okresie studiów podejmowałem się wszelakich "prac", począwszy standardowo na słuchawce, poprzez odbywanie darmowych praktyk z uczelni zarówno u siebie w starostwie, jak też w szkołach. bywało, że jeździłem na inwentaryzacje supermarketów, by mieć chociaż więcej tego przysłowiowego grosza, bo jak wiadomo: student to zawsze biedny ;) w zeszłe wakacje pracowałem w firmie, w której pracuje mój tata - pracowałem na drodze, ale nie nie... nie w rejonie lasów - praca polegała na malowaniu pasów na jezdni, chociaż nawet udało się załapać na oznakowanie poziome toru wyścigowego, czy nawet nowo zbudowanego lotniska. od ponad roku dorywczo sobie dorabiam w studiu nagrań muzycznych. z początku pracowałem w nim tylko w weekendy, od pewnego czasu można powiedzieć, że codziennie pomagam tutaj obecnemu pracodawcy, ciesząc się z takich zarobków jakie oferuje. jeżeli chodzi o pasje, hmm.. podobnie jak z pracą i wykształceniem: kombinowałem by się wszędzie w jakiś sposób wykazać: tańczyłem i śpiewałem w zespole ludowym, mam za sobą pobyty w kilkunastu kapelach rockowych, z którymi mam ponagrywane różnego rodzaju EPki, czy mam na swoim koncie różnego udziału koncerty. na uczelni również starałem się wykazać, jeżdżąc na darmowe wyjazdy w teren, czy udzielać się w różnych dniach typu: Dzień Ziemi, dzień wydziału/uczelni... nawet spróbowałem swych sił jako model :D ale to już z racji tego, że jestem szczupłą osobą, i pomimo, że jestem chłopakiem, to znajome koleżanki zazdroszczą mi "genów modelki" ;) również należałem do studenckiej organizacji AEGEE.
jak sami widzicie, mój wpis ma trochę zawartych treści, i mogę się co nie co pochwalić swoimi osiągnięciami, ale nadal uważam, że jest to za mało aby zdobyć pracę i się gdzieś załapać na konkretną robotę, gdzie mnie szybko i sprawnie nauczą co i w jaki sposób mam wykonywać z powierzonych mi zadań. nie boję się podjąć pracy. najgorszą dla mnie przeszkodą było by znalezienie nowego miejsca zamieszkania, jeżeli pracę miałbym dostać za granicą to niestety - rozumiałbym w sumie co do mnie mówią po angielsku, ale samemu mam problem z wysłowieniem się :( kolejną rzeczą związaną z otrzymaną pracą, to wypłata - czy była by na tyle wysoka abym mógł opłacić mieszkanie i miał za co przeżyć do kolejnej wypłaty...

Ms Hutch 2014-07-04 09:48:05

Ja moją pierwszą pracę odbyłam przez urząd pracy na stanowisku stażowym. Był to staż płatny, ale niewiele - trochę poniżej 1000 zł. Była to jednak moja pierwsza praca biurowa, która pozwoliła mi się "rozbujać". Byłam też raz na bezpłatnych praktykach, ale tylko dlatego, że bardzo chciałam spróbować pracy w danej firmie i w danym dziale. W tym momencie na pewno bym już za darmo do pracy nie poszła. Stanowisko stażowe - ok - ale trzeba też mieć za co dojechać :)

 Powrót do wszystkich wpisów  Powrót do kategorii Jak szukać pracy?
Artykuły o podobnej tematyce