Trwa wysyłanie danych...
Proszę czekać.

Rozmowa kwalifikacyjna - 5 rad, jak napisać maila z podziękowaniem

Rozmowa kwalifikacyjna | 2016-01-12
Piotr Sosnowski
Szef konsultantów kariery w InterviewMe

Wielu czytelników tego bloga wspominało, że gdy skończyła się rozmowa kwalifikacyjna – nie dziękowali za nią rekruterom. Pisałem o tej dobrej praktyce we wpisie, o 5 rzeczach, jakie trzeba zrobić, gdy skończy się rozmowa kwalifikacyjna. Jeżeli nie wysyasz wiadomości z podziękowaniem, tracisz bardzo dużo. Dziś pokażę Ci, jak wykorzystać szanse, jakie daje krótki mail po rozmowie kwalifikacyjnej. Jeśli zależy Ci na pracy, nie możesz nie wykorzystać tego prostego i łatwego narzędzia! Oto 5 zasad tworzenia wiadomości po rozmowie o pracę:

 


1.Rozmowa kwalifikacyjna to szansa networkingowa!


Jako rekruter zawsze dobrze odbierałem kandydatów, którzy pamiętali o krótkim podziękowaniu i podsumowaniu po rekrutacji. Dlaczego? To bardzo uprzejmy gest z ich strony. Poza tym mało osób traktuje rekrutację, jako szansę networkingową, która pomoże Twoim kontaktom zawodowym. Aby napisać wiadomość musisz mieć kontakt do rekruterów, którzy przeprowadzili z Tobą rozmowę. Jak ten kontakt zdobyć? Poproś o wizytówki lub znajdź rekrutera po rozmowie na LinkedIn. Każdy z nich ma konto na tym portalu :)  Bez obaw możesz wysłać zaproszenie do sieci znajomości. Nie zaniedbuj cennego źródła informacji o Tobie i danym pracodawcy! Może kiedyś będziecie współpracować przy innych projektach rekrutacyjnych?

 

Rozmowa-kwalifikacyjna-jak-napisac-maila-po

 


2. Podziękuj i podsumuj najważniejsze ustalenia


Na wysłaniu takiej wiadomości zyskujesz przede wszystkim Ty, jako kandydat. Dlaczego? Oprócz zaprezentowania się, jako uprzejma osoba, otrzymujesz powód do podkreślenia najważniejszych ustaleń z całego procesu rekrutacyjnego. Wiadomość z podziękowaniem to istotny element rekrutacji, który pozwoli Ci pisemnie potwierdzić wszystko, czego się dowiedziałeś lub chciałeś przekazać. Potwierdzenia mailowe po spotkaniach biznesowych są codziennością! Po prostu ułatwiają życie. Dlatego zachęcam Cię do napisania takiego maila, czy wiadomości na LinkedIn maksymalnie do 48 h po rekrutacji. Łatwiej zapamiętasz najważniejsze ustalenia i przypomnisz o nich rekruterowi.

 


3. Nawiąż do "kandydata idealnego"


Pamiętasz jedno z pytań na rozmowie kwalifikacyjnej, które powinieneś zadać: “jaki jest kandydat idealny na to stanowisko?". Zadanie tego pytania pozwala Ci wspomnieć o tym ponownie w formie maila. W wiadomości pokaż, że masz cechy, o których rozmawialiście! Ważne, by pokazać to w formie kilku krótkich zdań zawierających konkretne dane i korzyści. Przykłady?


- „W trakcie rozmowy wspominali Państwo, że poszukują kandydata z dobrym doświadczeniem w sprzedaży. Plany sprzedażowe udawało mi się realizować zawsze na poziomie 120%, dlatego myślę, że będę odpowiednią osobą”.


- „Pamiętam, że idealny kandydat powinien tworzyć skuteczne kampanie w social media. Chciałbym wykorzystać doświadczenie z prowadzenia profilu mojej poprzedniej firmy/hobbystycznego, na którym udało mi się zebrać 1 000 nowych obserwujących w kwartał”.


- „W Państwa odczuciu kandydat idealny bezbłędnie odnajduje się w zarządzaniu projektami, dlatego oferuję moje doświadczenia z kierowania projektem o budżecie powyżej kwoty x".
 
Znajdź cechę idealnego kandydata i wskaż ją w swoim mailu. Proste, prawda?

 

Rozmowa-kwalifikacyjna-jak-napisac-maila-po

 

4. Określ, kiedy powinieneś dostać odpowiedź

 

Zawsze namawiam czytelników bloga i osoby, którym pomagam stworzyć profesjonalne CV, by w trakcie rozmowy kwalifikacyjnej dążyły do jasnego określenia kolejnych kroków w rekrutacji. Jest to ważne przede wszystkim dla Ciebie. Dlatego nie pozostawiaj tu żadnych niedomówień. Ustal z rekruterem, kiedy masz dostać odpowiedź i od kogo. Następnie podkreśl to w mailu, który wysyłasz. To sprawi, że rekruter łatwiej zapamięta, że zależy Ci na feedbacku. Zyskujesz podkreślenie słów, które padły na rekrutacji. To także element perswazyjny!

 

5. Pokaż entuzjazm

 

Trudno jest pokazać entuzjazm w mailu. Niemniej – można! „Bardzo podoba mi się zakres obowiązków na tym stanowisku” czy „Państwa firma stwarza dobre warunki do rozwoju i chciałbym z nich skorzystać” pokazują, że podoba Ci się oferta i zależy Ci na niej. Podkreśl, że rozmowa kwalifikacyjna, rekrutacja, czy nowa praca jest dla Ciebie pozytywem.

 

Czy wysyłasz wiadomość z podziękowaniem za rekrutacje? Czy po rekrutacji dodajesz swojego rekrutera do znajomych na LinkedIn albo Goldenline? Koniecznie podziel się swoją opinią w komentarzu poniżej!

 

P.S. Będzie mi też miło, jeśli napiszesz to mnie na na LinkedIn.

 
Oceń mój artykuł. Średnia: 4.0 (69 głosów)
Komentarze
Piotr Sosnowski 2016-01-26 18:34:25

Możesz napisać krótką wiadomość - dodatkowo zawsze potwierdzisz też w niej termin. Trochę na zasadzie - Bardzo dziękuję za dzisiejszą rozmowę i zaproszenie do 2 etapu rekrutacji. Potwierdzam rozmowę w dniu X o godzinie Y z Panem Z. Miłego dnia!

Zenek 2016-01-25 13:15:31

Miałem dziś rozmowę kwalifikacyjną, która składa się dwóch etapów. Dziś był pierwszy etap. Kolejny będzie pod koniec tygodnia, jeśli zostanę wybrany to powiadomią mnie telefonicznie. Czy w takim wypadku mam napisać maila z podziękowaniem za rozmowę czy czekać na drugi etap i dopiero po drugim etapie tego dokonać? Dodam, że po zakończeniu rozmowy podziękowałem za poświęcony czas.

Piotr Sosnowski 2016-01-12 15:54:51

Gratulację :)

Można poczekać do kolejnego dnia i napisać delikatnego przypominacza - ważne aby był delikatny.

edyta 2016-01-11 12:47:36

Panie Piotrze. Miałam dzisiaj rozmowę kwalifikacyjną, jutro dzień próbny - więc poszło nieźle :). Od Szefa firmy otrzymałam informację, ze prześle mi dokumenty dotyczące firmy żebym się z nimi zapoznała. Rozmowa była o 9, jest godzina prawie 14, ale dokumentów nie mam. Czy powinnam się mailowo przypomnieć ?

Piotr Sosnowski 2016-01-01 12:33:26

Jest ok :)

Kejt 2015-12-30 12:28:28

Panie Piotrze proszę o porade czy podziękowanie w tym stylu będzię jak najbardziej ok? Proszę o poradę jak napisać to ze smaczkiem ;)

Szanowni Państwo,

Chciałabym podziękować za profesjonalną rekrutację i czas, który
poświęciliście na spotkanie ze mną. Państwa firma stwarza dobre warunki do rozwoju i chciałabym z nich skorzystać

Gwarantuje Państwu, że wybór mojej osoby sprawi że obie strony dzięki temu
zyskają – Ja pracę w której zdobędę nowe umiejętności
zawodowe a Państwo lojalnego, rzetelnego i odpowiedzialnego
pracownika.

Pozdrawiam

...

Katarzyna Banasik 2015-12-14 18:38:44

Panie Piotrze byłam dzisiaj w agencji rekrutującej na rozmowie kwalifikacyjnej, myślę że poszło mi bardzo dobrze. Rekruterka powiedziała, że moje doświadczenie pasuje do tego stanowiska i są duże szanse na otrzymanie tej pracy.

Problem był jeden, że powiedziałam, że chcę za dużo pieniążków, spytała mnie potem ile chciałabym minimalnie zarabiać na tym stanowisku, dlatego, że budżet nie przewiduje aż takiej pensji. Kiedy zmniejszyłam kwotę do takiej jaką byłabym w stanie zaakceptować powiedziała, czy byłabym skłonna jeszcze trochę negocjować tą kwotę w dół (już z osobą z danej firmy), bo myśli, że tylko to może być powodem odrzucenia mojej kandydatury. Powiedziałam, że pracowałam w zakupach i negocjacje są zawsze mile widziane o ile są korzystne dla obu stron. Powiem, że jest to firma która proponuje swoim pracownikom najwięcej benefitów na rynku polskim. Czy to była dobra odpowiedź. Wiem, że byłabym skłonna jeszcze trochę obniżyć swoje wymagania odnośnie pensji.

Oczywiście po rozmowie napisałam maila z podziękowaniem, niestety nie tak dobrego jak na Państwa blogu (nie zdążyłam doczytać ;) ), ale dostałam info, że rekomendacja została już wysłana do pracodawcy.

Chciałabym się zapytać, czy nie byłoby błędem, gdybym zapytała osobę rekrutującą z agencji, jak ocenia mój angielski (była krótka rozmowa, dosłownie 2-3 zdania). Chciałabym się dowiedzieć, bo nie jestem pewna czy dobrze oceniam swój poziom, a ta Pani kończyła filologię. Pytanie tylko czy wypada i jeśli tak to teraz czy jak zakończy się proces rekrutacji?

I dziękuję za wszelkie wskazówki, naprawdę się przydały ;)

Piotr Sosnowski 2015-11-24 17:44:10

Jest jak najbardziej ok :) Mam nadzieję, że Pani Katarzyna nie czyta naszego bloga, bo wtedy zobaczy wiadomość po raz drugi.

Kasia 2015-11-24 07:36:21

A ja, korzystając ze wskazówek zawartych w tym blogu napisałam takie podziękowanie. Nieoficjalnie wiedziałam, że przeszłam do następnego etapu rekrutacji, ale dobrego wrażenia nigdy za wiele :) Treść mojego maila zamieszczam poniżej z prośbą Panie Piotrze o jakieś wskazówki i komentarz co na plus, co na minus. Dziękuję.

Szanowna Pani Katarzyno,

chciałabym podziękować za profesjonalną rekrutację i czas, który poświęciliście Państwo na spotkanie ze mną.

W trakcie rekrutacji wspominali Państwo, że szukacie kandydata chętnego podjąć pracę w wąskiej specjalizacji planowania. Chciałabym zdobywać umiejętności specjalistyczne i rozwijać się jako ekspert w tej dziedzinie, wykorzystując moje dotychczasowe doświadczenie. Dlatego uważam, że będę odpowiednia osobą na to stanowisko.

Jeśli moja kandydatura spodobała się Państwu, miło mi będzie spotkać się na kolejnym etapie rekrutacji.

Pozdrawiam

Piotr Sosnowski 2015-11-19 14:32:21

Cała przyjemność po mojej stronie :) Powodzenia w rekrutacjach!

Kasia 2015-11-19 14:28:33

Dziękuję za odpowiedź. Okazało się jednak, że rozmowa była z prezesem firmy, co nieco zbiło mnie z tropu, bo nie takie informacje dostałam. Nie poszła mi najlepiej, ale już miałam kolejną w innej firmie :) Wskazówki z pana bloga o tym, że trzeba się do rozmowy przygotować są bardzo, ale to bardzo pomocne. Na prawdę stres zmniejsza się o połowę, kiedy wiemy co chcemy odpowiedzieć na typowe pytania. Jeszcze raz dziękuję za rady, które pan podaje na blogu. Pozdrawiam

MniejBóluDupyAndy 2015-11-19 12:13:37

"Reasumując, zawód osoby rekrutującej nie różni się niczym od innych, stąd od specjalistów HR również powinniśmy oczekiwać profesjonalizmu."

Dobre porównanie, tylko zauważ, że skoro się nie różni to tu też znajdziesz osoby mnie lub bardziej kompetentne. Dobrze wychowana osoba, podziękuje też w restauracji kelnerce - a przecież to jej obowiązek.

Podsumowanie spotkania i rozpoczęcie od słowa "dziękuję" jest tylko wyrazem profesjonalizmu oraz dobrych manier Twojej strony.

Nie wiem nad czym tu wylewać żale...

Piotr Sosnowski 2015-11-18 15:53:51

Przecież to zwykła grzeczność. Większość spotkań biznesowych kończy się podsumowaniem, tu nie chodzi tylko o rekrutacje.

Jeżeli nie jesteś zadowolony z rozmowy i procesu - nic nie wysyłaj. W ogóle nie musisz do nikogo pisać, że za cokolwiek dziękujesz, jeżeli nie masz powodu - to bardzo proste.

Powodzenia!

Andy 2015-11-18 15:43:55

Bez przesady - mam dziękować obcej mi kobiecie za to, że zwyczajnie wykonuje swój obowiązek? Nie wspominając, że rekrutuje mnóstwo innych osób na inne stanowiska. Jak niby w takim gąszczu informacji rekruter ma zapamiętać moją osobę? Pomijam fakt, że gdyby wszyscy pisali takie maile, szybko wypełniłyby skrzynkę odbiorczą po brzegi.

Widzę tylko jedną jedyną sytuację, w której można by podziękować pani z HR - w momencie, gdy dostaniemy już posadę i popracujemy EFEKTYWNIE jakiś czas na stanowisku. Takie podziękowanie na pewno podbuduje rekrutera, bo przypomni sobie, że to on jest po części odpowiedzialny za sukces firmy/działu/pracownika.

Od jakiegoś czasu mam bliski kontakt z HR (pracowałem w tej branży) i niestety, moja opinia jest negatywna. Na szczęście firma, w której byłem zatrudniony miała naprawdę wysokie standardy. Dopiero teraz, gdy szukam nowej pracy, widzę, jak często rekrutujący popełniają karygodne błędy. Do tej pory spotkało mnie m.in. : spóźnienie się rekrutera na rozmowę wraz z lekceważącym zachowaniem "Dzień dobry, Pan ... yyyyy... //nerwowe poszukiwanie mojego CV w gąszczu papierów//", teksty typu "szczerze mówiąc nie zdążyłam przyjrzeć się Pańskiemu CV - proszę coś powiedzieć o sobie". Innym razem czekałem 50 min, aż łaskawie dział rekrutacji zrobi porządek w papierach, bo Pani, która ze mną rozmawiała przez telefon, zapomniała zapisać w kalendarzu datę spotkania. Szczytem niekompetencji osoby rekrutującej była sytuacja na samym początku mojej kariery, gdy szukałem pierwszej pracy i chciałem się dopytać rekrutera, czy aby na pewno NIE JEST to stanowisko telemarketera. W odpowiedzi usłyszałem "To ja tu jestem od zadawania pytań!". Zdarzają się też drobne niedopatrzenia, które mimo wszystko również świadczą o braku dokładności. Przykładowo, nie dotrzymanie słowa i nie przesłanie dokładnego opisu stanowiska.
Reasumując, zawód osoby rekrutującej nie różni się niczym od innych, stąd od specjalistów HR również powinniśmy oczekiwać profesjonalizmu. Zachowania takie jak te, które opisałem powyżej, budują niestety negatywny obraz całej branży (a już w tej chwili mówi się, że pracownicy HR, zwłaszcza tzw. miękkiego HR, zadzierają nosa). I miałbym niby jeszcze dziękować? Powiedzcie mi, za co?

Piotr Sosnowski 2015-11-17 08:15:45

Oczywiście :) Ten mail można wysłać do każdego z kim mieliśmy spotkanie, niezależnie od stopnia. Zrobisz dobre wrażenie na rozmówcy! Powodzenia.

Kasia 2015-11-16 20:07:12

Panie Piotrze, a czy jeśli rozmowa jest przeprowadzana bezpośrednio u przyszłego pracodawcy z "panią z sekretariatu", bo tak mi się przedstawiła zapraszając mnie na rozmowę, to czy dobrym pomysłem jest wysłanie takiego maila z podziękowaniem do takiej osoby? Rozmowę mam jutro i dopiero wtedy dowiem się jakie stanowisko ta pani pełni w firmie.

Łukasz 2015-10-21 15:54:32

Witam, chcialem podziekowac za rady na blogu poniewaz dzieki temu dostalem zaproszenie na rozmowę juz po 1wszym cv jakie wyslalem nie majac zadnego doswiadczenia. Prosze o opinię na temat nst sytuacji, rozmowa odbywala sie w dwoch jezykach, najpierw po polsku pozniej angielsku, na poczatku bylem dosc zestresowany i po polsku srednio mi poszlo ale jak przeszlismy na angielski rozmawialem bez problemu, nawet lepiej niz po polsku no i rekruter powiedzial, zacytuje "ok, widzę ze z angielskim nie bedzie problemu", niestety nie otrzymalem zaproszenia na kolejną fazę rekrutacji, i gdy zapytalem o feedback, rekruter odpisal ze powinienem popracować nad angielskim.... ktos to ogarnia?

Ola 2015-10-16 11:11:40

Piotrze znam imię i nazwisko mojego rekrutera, jednak nie znam maila czy w tej sytuacji mogę wysłać list z podziękowaniami przez Linkedin w formie InMail ?

ewelinkaw24 2015-10-13 09:57:17

Witam,

Prowadzę rekrutację w branży budowlanej i nie tylko...
Takie podziękowania zdarzają się rzadko :(

aga 2015-09-24 16:54:32

Jak zatytułować maila z podziękowaniem za rozmowę kwalifikacyjną?

D. 2015-09-21 22:04:11

Witam Panie Piotrze. Chciałam podziękować za cenne wskazówki, które mogłam znaleźć na blogu. Jestem mile zaskoczona! Mam również pytanie do Pana. Czy pisząc maila z podziękowaniem za " profesjonalną rekrutację" mogę również dodać kilka pytań dotyczących stanowiska? W szale emocji, po prostu kilka z nich wyleciało mi z głowy. Dodam tylko, że firma się na mnie zdecydowała. Będzie błędem, jeżeli dodam te pytania w tym mailu, czy lepiej przedzwonić? Serdecznie pozdrawiam! :)

ewa 2015-09-02 11:05:45

dziękuję, pozdrawiam !
życze dalszych sukcesów w rozwoju bloga :)

Piotr Sosnowski 2015-09-02 09:02:16

Nie poruszałbym tematów prywatnych na rozmowie. Na mnie nie robią one nigdy wrażenia, ale możliwe, że niektórzy podchodzą do tego zagadnienia inaczej.

ewa 2015-09-01 21:06:48

to bardzo miłe. Już startuję z ładowaniem strony.
Jeszcze jedno ostatnie pytanie nasuneło mi się na myśl...
Jeśli zależy mi na pracy, a jestem młoda osobą po ślubie to pracodawca może sie obawiać, że czeka go tylko urlop macierzyński, a potem wychowawczy i tyle pożytku z pracownika kobiety. Czy jeśli na rozmowie nikt nie zapyta o dzieci itd. mogę sama zaznaczyć przy okazji mówienia o sobie, jako ideanym kandydacie i jego zaletach, że kończąc dwa kierunki studiów równolegle nosiłam jeszcze ciąże i mam już Syna (umiałam to wszystko pogodzić) a z mężem nie będziemy powiększali już rodziny (nie jest to tylko 'gadanie' a szczera prawda). Ja teraz chcę skupić się na karierze, a dzieci nie będziemy już mieli. Czy to jakaś zaleta?

Piotr Sosnowski 2015-09-01 16:42:31

Cieszę się, że porady działają :) Dziękuję za miłe słowa.

Wszystko zależy od tego, czy chcesz zakładać własną działalność gospodarczą.

Podejrzewam, że po opłaceniu wszystkich składek (w tym niższego, preferencyjnego ZUS) i księgowej możesz zarabiać więcej "na rękę" niż przy umowie zlecenie.

Tutaj kalkulator, który pomoże podjąć decyzję: http://samozatrudnienie.kalkul...

ewa 2015-09-01 15:02:42

Panie Piotrze,
Korzystam z Pana porad i kreatora, dostałam zaproszenie na rozmowę już po wysłaniu pierwszego. Mam jednak pytanie bo internet nie jest w stanie rozwiać moich wątpliwości na 100% . Dodam ze szukam pierwszej pracy(staż w firmie jako asystent zarządcy nieruchomosci komercyjnych), zaproponowano mi współpracę albo na umowę zlecenie albo w ramach prowadzonej dzialalnosci gospodarczej gwarantujac wsparcie biura rachunkowego. Moje pytanie jeśli by Pan mógł...
co mi się bardziej kalkuluje... proszę o odpowiedz co jest dla mnie lepsze

Piotr Sosnowski 2015-08-16 19:38:49

Myślę, że jest już trochę za późno na działania, bo minęło sporo czasu od oceny Twojej kandydatury - chociaż zawsze możesz spróbować, ale raczej u rekruterów, niekoniecznie u dyrektora działu.

Tutaj więcej o informacjach zwrotnych po rozmowie: https://interviewme.pl/blog/dl...

MN 2015-08-16 19:25:33

Eh, kurcze , to na prawdę poważna firma i pluję sobie w brodę...trochę...
To było ponad miesiąc temu, więc nie wiem czy jeszcze wypada pytać o powód rezygnacji ze mnie.
A jeśli bym teraz zapytał, albo w ogóle chciałbym wiedzieć na przyszłość to jak zapytać? Tak po prostu: dlaczego rezygnujecie Państwo ze mnie, czy może proszę o podanie moich słabych stron, ewentualnie co wypadło źle na rekrutacji?
Sprawdziłem i na stronie nadal jest ogłoszenie o pracę na które aplikowałem. Zastanawiam się co robić...kurcze, pisać do pani z HR czy może szukać na popularnych portalach dyrektora działu do którego aplikowałem i jego zapytać...

Piotr Sosnowski 2015-08-16 15:38:52

Oczywiście :) Postaraj się określić maksymalnie precyzyjnie dlaczego firma nie zdecydowała się na Twoją kandydaturę. Firmy dbające o kontakt z kandydatami podchodzą bardzo poważnie do udzielania informacji zwrotnych po rozmowach.

MN 2015-08-16 13:00:36

No cóż, że też człowiek nie znał wcześniej tego bloga...
Jakbym wiedział to bym wysłał podziękowania tym bardziej, że na prawdę rozmowa była profesjonalna i trwała niemalże półtorej godziny i była do pracy jednej z wymarzonych...
Pani z HR zadzwoniła i powiedziała, że niestety nie mogą mi zaproponować stanowiska, czy wypada się zapytać dlaczego?

Piotr Sosnowski 2015-08-04 08:55:08

Możesz odszukać rekrutera na LinkedIn albo Goldenline, wtedy poznasz jego imię :) Wysyłanie maila z podziękowaniem za rozmowę na skrzynkę ogólną mija się z celem, chyba że to mała firma i wszyscy mają dostęp do tej skrzynki.

Marta 2015-08-03 17:15:17

sHmm, mam pewien problem, dzisiaj miałam rozmowę kwalifikacyjną i chciałabym napisać maila z podziękowaniami. Niestety dotychczasowy kontakt opierał się na rozmowie telefonicznej, nie mam więc dostępu do maila rekrutera i niestety nie pamiętał jak miał na imię. Czy wypada wysłać wiadomość na email ogólny firmy? Byłabym wdzięczna za pomoc.

Piotr Sosnowski 2015-08-03 08:32:53

Proszę :) Powodzenia.

Meggi 2015-08-02 19:16:57

Właśnie takich słów mi brakowało! Bardzo serdecznie Panu dziękuję. Pozdrawiam, M.

Piotr Sosnowski 2015-07-31 07:24:26

"Dziękuję za profesjonalną rekrutację. Chciałabym pozostać z Państwem w kontakcie. Na pewno będę śledzić informacje o rekrutacjach prowadzonych w firmie X. Gdyby pojawiały się nowe możliwości współpracy, będzie mi miło porozmawiać o nich osobiście."

Meggi 2015-07-30 17:17:37

Dziękuję. Próbowałam się dodzwonić, ale jest ciężko - nie odbierają telefonu, a nie mogę cały dzień próbować, bo pracuję i mógłby ktoś usłyszeć ;) Nie mam pomysłu, co napisać oprócz podziękowania... że "będę miała na uwadze kolejne rekrutacje w Państwa firmie"? Bardzo proszę o pomoc.

Piotr Sosnowski 2015-07-30 13:00:09

Jasne, może Pani odpisać, albo jeszcze lepiej oddzwonić i zaznaczyć, że chce Pani pozostawać w kontakcie i raz jeszcze dziękuje Pani za tak profesjonalną rekrutację. Powodzenia :)

Meggi 2015-07-29 17:48:00

Po pierwszej rozmowie napisałam do HR maila z podziękowaniem.

Dwa dni temu otrzymałam informację o negatywnym dla mnie wyniku rekrutacji (zdecydowano się na innego kandydata). Zacytuję jedno bardzo miłe i chyba ważne zdanie:

"Nadmieniam przy tym, iż decyzja ta nie poddaje w wątpliwość Pani kompetencji i nie dyskwalifikuje Pani, gdyby zechciała Pani starać się o przyjęcie na inne stanowisko. Życzę sukcesów w dalszym poszukiwaniu pracy."

Zależałoby mi na tym, aby mieć szanse u nich w przyszłości, bo firma zrobiła na mnie pozytywne wrażenie i jestem rozczarowana, że nie dostałam tej pracy.
Czy mogę odpowiedzieć na tego maila, czy już nie wypada? Chciałabym podziękować choćby za życzenia "sukcesów", ale też chciałabym pokazać, że traktuję nasz kontakt partnersko i skoro tym razem wybrano inną osobę, to będę zainteresowana kolejnymi rekrutacjami. Chciałabym coś zgrabnie krótko napisać, żeby jakby domknąć sprawę, ale bez narzucania się.
Ma Pan dla mnie jakąś wskazówkę/radę? Dziękuję z góry!

Piotr Sosnowski 2015-06-24 15:46:20

Oczywiście! Zadzwoń i zapytaj, kiedy możesz liczyć na spotkanie. Może coś tej Pani po prostu wypadło i o tym zapomniała. Jak masz numer - sprawa jest prosta.

Ada 2015-06-24 15:12:54

Po pierwszej rozmowie kwalifikacyjnej na stanowisko managera dostałam odpowiedź już drugie dnia, że przeszłam pierwszy etap i zapraszają mnie na kolejne spotkanie. Na kolejnym spotkaniu była Pani kierownik HR i dyrektor handlowy, jednak na początku spotkania Pani dyrektor musiała wyjść. Cała rozmowa odbyła się tylko z kieronikiem HR - wydaje mi się, że był ok. Na koniec spotkania Pani dyrektor dołączyła, przeprosiła za zaistniałą sytuację i stwierdziła, że skontaktuje się ze mną telefonicznie. Zadzwoniła do mnie na drugi dzień (czwartek) i umówiliśmy się na poniedziałek na rozmowę na konkretną godzinę. Jest środa, kontaktu nie było, ale mam w telefonie jej numer, czy powinnam np. napisać smsa z pytaniem czy rozmowa jest aktualna? Ewentualnie napisać do działu hr?

Piotr Sosnowski 2015-06-18 12:26:55

W sumie to spotkanie było już kilka dni temu, ale podziękowanie na pewno zostanie odebrane dobrze, nawet mimo upływu czasu. Najlepiej takie podziękowanie wysłać do 48h po rozmowie.

Gosia 2015-06-18 12:12:10

Witam, szczerze powiem, że po poniedziałkowej rozmowie kwalifikacyjnej nie pomyślałam o podziękowaniu za nią...a firmą jestem pod wrażeniem i bardzo chciałabym mimo wszystko dodatkowo zaplusować przed otrzymaniem ewentualnej odpowiedźi. Czy mogę jeszcze zrobić coś w tej sytuacji?

Piotr Sosnowski 2015-06-11 08:39:13

Możesz wysłać krótkiego smsa i podziękować, to na pewno zostanie dobrze odebrane. Powodzenia!

Gosia 2015-06-10 16:27:08

Witam, jeżeli posiadam do rekrutera jedynie numer telefonu, czy wypada w takim razie wysłać podziękowanie w formie smsa? Dodam, że zostałam zaproszona do drugiego etapu rekrutacji czy w takim razie może lepiej odpuścić podziękowanie? Pozdrawiam serdecznie

Piotr Sosnowski 2015-05-08 16:04:30

Jasne :) Dlaczego nie?

Kamil 2015-05-08 14:48:45

Czy taki email podsumowujący wskazany jest również po pierwszej rozmowie telefonicznej z przedstawicielem działu HR?

Rafael 2015-05-06 16:08:19

czasami wielu ludzi ma kwalifikacje na jakieś stanowisko a przyjętych może być tylko część z nich albo jeden. wtedy taki mail może zaplusować na nasza korzyść

Piotr Sosnowski 2015-02-05 15:13:30

Profesjonaliści dbają o swoich kandydatów i zawsze dają im informacje zwrotne o tym, jakie są wyniki rozmowy kwalifikacyjnej. Dzwonienie tylko i wyłącznie z informacją o zatrudnieniu to pójście na łatwiznę. Niemniej realia są różne. Oby więcej dobrych rekrutacji przed Tobą!

Ania K. 2015-02-05 15:00:00

Heh...
to teraz my (szukający pracy) mamy uczyć rekruterów feedbacku? :)

1. Najczęściej jest tak, że dzwonią i zapraszają na rozmowę z numerów zastrzeżonych lub z takich, na które nie da się oddzwonić, więc jest z nimi po prostu słaby kontakt...

2. Zapamiętać w stresie imię i nazwisko rekrutera jest ciężko - żeby go później znaleźć i się skontaktować.

3. Na słowa: "zależy mi na informacji zwrotnej od Pani, ponieważ chciałabym wiedzieć nad czym powinnam pracować. Bardzo proszę o informację nawet w przypadku negatywnej dla mnie decyzji." Usłyszałam ostatnio: "Dzwonię wyłącznie do kandydatów z informacją o zatrudnieniu".

Tak wygląda sytuacja w Lublinie, a może tylko ja mam takiego pecha...

pozdrawiam :)

Piotr Sosnowski 2015-01-14 17:53:34

Oczywiście :) Grzeczność i dobre relacje z rekruterem są zawsze w cenie.

Piotr Sosnowski 2015-01-14 17:51:48

Dzięki za Twoją opinie, mam te same przeczucia co Ty. Jest naciągana, ale nieszkodliwa :) Pozdrawiam.

martyna 2015-01-14 14:22:33

Wczoraj miałam rozmowę w firmie rekrutującej, która ma znaleźć pracowników dla korporacji, czy wysyłać wiadomość do osoby z tej firmy? Czy nie ma to znaczenia?

Maciek Adler 2014-09-17 16:30:54

Nie zgodzę się z pkt.4 - absolutnie.
Po pierwsze,takie zobowiązania za pewne padają JUŻ na etapie selekcji kandydatów.
Po drugie - emocje,entuzjazm,cała otoczka związana z szansami - może spowodować palnięcie głupoty.
A to - niestety - będzie - i zobowiązujące i wypomniane przy pierwszym negatywnym momencie.

Co do reszty,trochę to naciągane.
Chociaż nieszkodliwe.

Piotr Sosnowski 2014-09-16 21:51:07

Każdy mail będzie dobry. We wpisie powyżej opisałem jego propozycję. Dla mnie dobre nastawienie nie wieje lizusostwem, a nawiązanie do swoich cech może stanowić przypomnienie i nie jest spamem. To moja opinia.

Zapytaj kogoś, kto chodzi na wiele spotkań biznesowych, czy nie wysyła maili po nich, które potwierdzają słowa które padły i ustalenia. Czy takie wiadomości to też spam i lizusostwo? :) Litości!

radi 2014-09-12 13:30:09

Zgodzę się z punktami 1,2,4, natomiast punkt 3 to dla mnie błąd.
IMHO informacje z p. 3 powinny być albo na rozmowie albo wcale, bo wypominanie tego w mailu ponowne jest 'spamem' (mówiłem na rozmowie ze jestem dobry w tym, ale powiem jecze raz?), a jeśli tego nie wspomnieliśmy na rozmowie to źle świadczy ('aa zapomniałem że jestem pro jeszcze w tym i tym' - słabe). Natomiast punkt 5 wieje lizusostwem i desperajcą, ewentualnie takie wiadomości powinny być w liście motywacyjnym lub na rozmowie. Jednakże przy swoich następnych rekrutacjach na pewno zastosuje się do rad z punktów 1,2 i 4 bo są ok. Uważam że po rozmowie w mejlu od kandydata powinny się zawrzeć krótkie podziękowania, podsumowanie rozmowy w postaci terminow kolejnych rekrutacji i ew. informacji zwrotnej i tyle.

ed 2014-09-12 12:49:39

zapomniał Pan dodać, że rekruterom można opowiedzieć stos bajek w kwestiach merytorycznych , ponieważ nie mają zielonego pojęcia o tym co robisz i jak robisz i czy robisz dobrze... błagam , pracodawca oczekuje kwalifikacji , a nie umiejętności prowadzenia w nieskończoność konwersacji o niczym. Po takich rekrutacjach otrzymujemy pracownika bardzo często nie nadającego się do niczego.

Piotr Sosnowski 2014-08-29 18:18:45

To FAIL... Masz absolutną rację!

Piotr Sosnowski 2014-08-29 18:18:06

Zgadzam się w 100% :)

Justyna 2014-08-29 15:05:25

luki, ale cóż znaczy "jest dobry i ma kwalifikacje"? W wielu zawodach podstawową predyspozycją są umiejętności interpersonalne, komunikacyjne. Słowo "dziękuję" to po prostu bycie uprzejmym względem osoby z którą mieliśmy kontakt.. W tej sytuacji, w mojej opinii wysyłając proste podziękowania popieramy słowa czynami - dowód, ze jesteśmy otwarci i umiemy budować relacje z ludźmi. W słowie "dziękuję nie widzę nic wspólnego z lizustwem -trzeba myśleć rozsądnie.

Justyna 2014-08-29 14:56:25

Joanno,
Nasze oczekiwania nie powinny się skupiać na tym czy ktoś odpowie. Powinniśmy zadać sobie pytanie w jakim celu wysyłamy maila - czy po to by z kimś korespondować czy w innym - choćby takim by być po prostu uprzejmym. Zakładam, że to drugie. To dzięki uprzejmości (nie mylmy z podlizywaniem) mamy większe szanse być zapamiętanym a to jest naszym celem. Co do odpowiedzi w takich sytuacjach..Jeśli dziękujemy szczerze nie to przecież jest najważniejsze.
Pracowałam w innej profesji, ale otrzymywałam od klientów podziękowania. Korci, żeby odpowiedzieć, ale to jest po prostu nieprofesjonalne a czasem ze względu na ilość pracy-nie jest możliwe. Mimo braku odpowiedzi z mojej strony Ci sami ludzie, zawsze, gdy byli zadowoleni z kontaktu ze mną dziękowali. Brak odpowiedzi na słowa "dziękuję" nie powinien być rozczarowaniem. Nie możemy przecież "dziękować sobie nawzajem w nieskończoność".

ania 2014-07-31 12:51:46

Jakos pod koniec rozmowy zapytalam u rekrutera jego kontakt mailowy w razie jezeli u mnie pojawia sie pytania dotyczace pracy, na co otrzymalam odpowiedz ze przeciez jego kontakt mailowy byl podany w opisie do danego stanowiska (doslownie ''tam na dole..'')... A na jego pytanie ''Czym Pani obecnie zajmuje sie?'' musialabym powiedziec 'Przeciez tam w CV na gorze jest napisano!'' ?!... Nie uwazam ze moje pytanie odnosi sie do listy FAIL, ale niestety tak bylo potraktowane...

Michał 2014-07-12 14:49:58

A ja napisałem maila z podziękowaniami i wyrażeniem opinii że firma daje szeroki wachlarz możliwości rozwoju i że czekam na informacje. Dostałem, co mnie zaskoczyło, odpowiedź że również rekruter dziękuje za spotkanie :) na początku myslałem że jest to swego rodzaju podlizywanie się ale po przemyśleniu dochodzę do wniosku że nie jest to nic takiego :)

Piotr Sosnowski 2014-07-12 12:48:36

Dzięki za super komentarz :)

Masz bardzo dużo racji w tym, co piszesz! Też jestem zdania, że rekruterzy powinni mieć swoje specjalizacje i znać się na pewnym wycinku biznesu. HR - rola doradcza, która pomaga w znalezieniu najlepszych kandydatów. Finalnie decyzja należy do przedstawicieli danego działu (ale nie zawsze w 100%, zależy od pozycji samego HR i podziału obowiązków etc etc). Niemniej - dobrze pokazać ludziom, którzy badają motywację, że ją masz - prawda?

Kwestie różnic rekruterów, HR BP i innych zostawiam na kolejny wpis :)

Co do maila z podziękowaniem - wysyłaj w momencie, gdy naprawdę dziękujesz. Jeżeli nie jesteś zadowolony z rekrutacji, firmy etc- nie ma sensu tego robić.

Myślę, że burza komentarzy, z której bardzo się cieszę wynika z tego, że to nietypowe, by dziękować za rekrutacje i podsumowywać jej ustalenia. Czasami to może bardzo pomóc samym kandydatom.

Napisałem ten wpis, by pokazać, co można zrobić by zaplusować w rekrutacjach, na których Wam zależy.

Dziękuję za wszystkie wpisy - jest mi bardzo miło. Mam nadzieję, że porady mogą się Wam przydać!

ozz 2014-07-12 12:22:02

Ile rekruterów - tyle podejść :)) . Uczestniczyłem w kilkunastu procesach rekrutacyjnych (może dziwne ale lubię to! - haha chyba sam zostanę kiedyś rekruterem:)). Każdy z tych procesów był "inny". Co do podziękowań za spotkanie (widzę że to wzbudza największą "pozytywną burzę") to myślę że temat dość złożony - i nie ma idealnego podejścia. Nie wchodząc zbyt "głęboko" pewnie wszystko się zgadza plusy tego to: zostaniemy zapamiętani, wykazujemy zainteresowanie pracą, firmą. Pewnie Piotr ma sporo racji. Natomiast pamiętajmy o tym że HR zwykle pełni rolę typowo doradczą (bardzo ważną!) ale nie ma decydującego zdania w procesie. Najczęściej decyzja o zatrudnieniu należy do samego "biznesu" - wiec nie ma co faktycznie uważać headhunter`ów za "bożków" :)). Swoją drogą nie można być specjalistą od "wszystkiego" dlatego też uważam że (co już sie częściowo dzieję) pracownicy HR powinni być specjalistami w jakiejś dziedzinie i dla niej rekrutować, np nie wyobrażam sobie do końca sytuacji że ten sam headhunter rekrutuje kadry do dużego projektu IT i ten sam do obszaru sprzedaży:). Z całym szacunkiem ale jeśli pierwsze spotkanie odbywa sie czasami bez obecności przedstawiciela "biznesu" (to chyba zwykle gdy jest ono prowadzone przez zewnętrzną agencję rekrutacyjną) to niestety istnieje ryzyko że teki rekruter może odsiać nawet dobrcyh kandydatów.
Wracając do samych podziękowań: sam e mail typu: dziękuje za spotkanie (...), po spotkaniu nasunęło mi się jeszcze pytanie: (...) pewnie nie zaszkodzi:)! nie traktowałbym tego jako lizusostwo (co nie zmienia faktu że ludzie są różni,HR Biznes Partnerzy też - i pewnie jak zresztą widać z Waszych komentarzy poniżej niektórzy byli by skłonni potraktować w ten sposób takiego maila). Ale nie ma co uogólniać, trzeba podczas juz samej rozmowy ocenić jak podchodzi do niej pracownik HR. Zobaczyć czy robi to "profesjonalnie" czy np dopytuje o rzeczy ważne dla samego stanowiska, czy uważnie słucha kandydata, wyraża zainteresowanie tym co mówi. Byłem na takich spotkaniach gdzie HR Biznes partner - był prawdziwym przewodnikiem (dla kandydata), gdzie jak przeszedłem do kolejnego etapu (spotkania z biznesem) sam zadzwonił i spytał jak wrażenia po spotkaniu z przedstawicielem biznesu? czy mam jeszcze jakieś pytania?, wątpliwości? - widać było zaangażowanie nawet gdy otrzymałem od HR biznes partnera sms`a z przypomieniem że wysłał mi linka do testu kompetencyjnego. Do takich rekruterów (mam nadzieję że jest ich większość) napewno warto wysłać takiego maila z podziękowaniem, warto też o ile ktoś oczywiście prowadzi nawet wysąłć zaproszenie na wspomnianym linkedin czy golden line. Ale są też rekruterzy dla których każdy proces to po prostu "proces" i takich też zdarzyło mi sie poznać :/ (no chyba że mieli zły dzień - albo coś bo nie ma co zakładać złej woli..): spotkanie to pytania tendencyjne, nawet nie dokońca (tak mi się oczywiście wydaje) związane z pracą w danej branży, stanowisku, firmie. Do tego dużo nie wiadomych- tak tak, rozumiem że taki rekruter z zewnątrz może pewnych rzeczy nie wiedzieć ale naprawdę zdarzyło mi się że rekruter nie wiedział prawie nic o specyfice pracy w projekcie... (może nie musiał ale napewno nie była to rozmowa na poziomie). Do tego cisza długo długo nic... potem mój mail: @: witam jakiś czas temu spotkaliśmy się w sprawie rekrutacji na stanowisko xxxx do dziś nie otrzymałem odpowiedzi, czy rekrutacja na to stanowisko jest nadal aktualna ... i cisza... potem: przepraszam że dopiero , tak tak aktualna i nadal cisza... :/. Reasumując ten zbyt długi wywód: tak - moim zdaniem w większości przypadków warto wyslać @z podziekowaniami (a ponieważ nie jest to chyba zbyt częsta praktyka wśród kandydatów może to spowodować to że faktycznie rekruter nas zapamięta) są jednak też napewno takie sytuacje gdy taki mail nic nie zmieni, od razu wyląduje w koszu, albo co gorsza (i czego nie rozumiem) zostanie uznany za lizusostwo...

Piotr Sosnowski 2014-07-10 17:12:02

Anonimie, oj Anonimie :)

Myślę, że mam za sobą tyle rozmów, że dokładnie wiem do, czego one służą - ale cieszę się, że o mnie dbasz i mi o tym przypominasz!

Wazelina jest bardzo daleko od dziękuję :) Szanuję Twoje zdanie, ale się z nim nie zgadzam!

Imie 2014-07-10 16:32:53

Dokładnie, po to jest rozmowa aby na niej sie zaprezentować a nie uskuteczniac wazelinowanie mailami, zapraszaniem na LinkedIn, szkoda jeszcze, że mile widziane nie jest polubienie wszystkich dostepnych postow rekrutera na FB oraz ustawienie sobie tapety w tel ze zdj zamieszczanych przez HRowca na Instagramie...
Piotrze, oj Piotrze...

DP 2014-07-09 19:35:34

Nie byłam na szczęście, ale znam taką z bliskiego otoczenia - gorzej, gdy firma świetna, a HR to tylko słabe ogniwo, a kandydat o tym wie :)
Natomiast byłam na rozmowie do firmy, która z moją drogą kariery ma tyle wspólnego co piekarz z modelką (niestety z przyczyn niezależnych musiałam na razie zrezygnować z zawodu) i gdzie, w związku z tym faktem, 5 razy padło pytanie, które dyskredytowało moje wykształcenie w stosunku do stanowiska, na które aplikowałam i które zadawane było raz od przodu, raz od tyłu, raz z użyciem synonimów itp. itd. Po 4 odpowiedziach z mojej strony, które były rzeczowe i grzeczne oraz uładzone, po piątym pytaniu "żyłka mi pękła" i odpowiedziałam dosyć "przekonująco", że wiadomo mi co innego o tym stanowisku i że abstrahując od mojego zawodu z powodzeniem mogę otrzymać to stanowisko w oparciu o takie i takie cechy charakteru i umysłu. Wątek uciął się natychmiast, pracę dostałam i moje wykształcenie nie przeszkadzało mi w wypełnianiu obowiązków i to z sukcesem. :)

Piotr Sosnowski 2014-07-09 19:23:39

Tak mam radę :)

Jeżeli byłaś na takiej rozmowie to nie myśl o mailu z podziękowaniem tylko o tym, by szybko z takiej rekrutacji uciekać.

:)

DP 2014-07-09 19:05:14

Oczywiście - blog świetny, nie mam zastrzeżeń :)
Oczywiście - PRL to inna "instytucja", ale ponieważ jestem w posiadaniu :) matki, która na macierzyństwo zdecydowała się na tyle późno, że jej kariera zawodowa przebiegła w tych czasach, śmiem wysnuwać wniosek, że tamtejsze metody przyjmowania do pracy sprawdzały się odrobinę lepiej, skoro ludzie pracowali w jednej instytucji latami sprawdzając się na swoich stanowiskach, a teraz tacy "stali bywalcy" to mniejszość. Moja matka spędziła co prawda swoje życie w różnych instytucjach (cięzko było i jest samotnym matkom chorowitych dzieci), ale w dzisiejszych czasach nie miałaby szans w żadnej z nich. Wtedy faktycznie - praca kadr to było głównie liczenie premii, pensji i urlopów. Czy teraz w takim razie trzeba nadrobić skomplikowanymi wieloetapowymi rekrutacjami, gdyż premie liczy się rzadziej, a praca najwięcej warta jest i najbardziej potrzebna, gdy "składamy request" o urlop? :D
Nie zgodzę się też ze specjalizowaniem się - z tym jest tak samo jak w naturze z wyspecjalizowanymi w pobieranym pożywieniu organizmami - mniejsza konkurencja, większe ryzyko (co prawda "no risk - no fun") - wystarczy drobna katastrofa i umierają śmiercią głodową, a przeżywa ten, który się najszybciej adaptuje. Ponadto w oparciu o zawód wyuczony mogłabym się specjalizować nawet w karmieniu nocnym bakterii termofilnych w głębi wulkanu, a pracy w Polsce i tak nie znajdę :)
Podsumowując - standardy powinny zachowywać obie strony, a nadmierna uprzejmość smakuje jak 5-ta tabliczka czekolady.
Przy okazji uśmiechnęłam się sama do siebie, gdy pomyślałam sobie o takiej sytuacji - zdeterminowany kandydat zgłasza się na rozmowę do firmy, w której bardzo chce pracować, bo a) blisko b) rozwojowa c) dobra pensja itp. itd. Pani HR consultant spóźnia się pół godziny na rozmowę - jak się okazuje wraca właśnie z lunchu, bo zapomniała o tym, że akurat dziś pracuje (autentyk). Rozmowa przebiega w atmosferze zainteresowania ze strony kandydata i postawie biernej rekrutera (poza malowaniem paznokci w trakcie udzielanych odpowiedzi - autentyk). Złe wrażenie o firmie przegrywa z ambicjami kandydata - "w końcu z HR-ami pracować nie będę" i kandydat postanawia po rozmowie nawiązać nić porozumienia z HR-ami i pokazać swoje zainteresowanie. Już widzę treść tego maila; " Uprzejmie dziękuję za opóźnioną o pół godziny rozmowę (bla bla bla) i poświęcenie mojej skromnej osobie swojego cennego czasu. Pomiędzy malowaniem palca serdecznego a środkowego wspomniała Pani, że (bla bla bla). Natomiast gdy paznokcie schły poinformowała mnie Pani o tym, że może się Państwo odezwą - bardzo mi miło z tego powodu. (bla bla bla). Uważam, że świetnie sprawdzę się w Państwa firmie - cechuje mnie szacunek do pracodawcy, punktualność, odpowiedzialność za powierzone zadania oraz posiadam odpowiednie kompetencje." :D:D:D Jakieś rady na taką sytuację? :)

Piotr Sosnowski 2014-07-09 18:11:41

Bardzo interesujący wpis - dzięki :)

Na Zachodzie zdjęcia doręcza się często w Stanach. W innych krajach nie jest to takie popularne. W Anglii raczej dziwnie się patrzy na takie aplikacje.

Bardzo ciekawie udało Ci się sparodiować cały proces rekrutacyjny :) Zgadzam się, co do obowiązków rekrutera, ale to zawód jak każdy inny więc wzory spotyka się... rzadko. Masz dużo racji w pewnych względach i częściowo przybijam piątkę.

Ale.

Nasi rodzice nie musieli przebijać się przez setki kandydatów, bo praca była dla wszystkich (to jeden z paradoksów PRL) więc wtedy kadry to było wyliczanie urlopów i premii. Kompletnie dwa różne światy więc ciężko to porównać.

Nigdy nie widzę rekrutera w nimbie półboga, bo to człowiek jak każdy inny. Jego zadanie to zatrudnianie i dlatego czasami trzeba umieć się mu pokazać z jak najlepszej strony. Po prostu. Szczególnie w tych czasach.

Jedyna rada na realia - ściśle się wyspecjalizować i być świetnym. Tacy ludzie nie robią CV ani Listu. Gwarantuje Ci, że praca przychodzi do nich sama.

Zanim jednak ściśle się wyspecjalizujesz na pewno warto jest znaleźć pierwszą pracę (albo pracę rozwojową), a tu chcąc nie chcąc pewnie jakaś rekrutacja będzie.

Dlatego powstał ten blog, by pomagać ludziom o różnych potrzebach :)

DP 2014-07-09 17:43:01

Ja natomiast uważam, że to już powoli robienie szopki z całego procesu rekrutacyjnego. Nie mówię o podziękowaniu, bo to jest logiczne i na miejscu. Ale przysiądźmy nad tym w odległości 5m od całego procesu i poobserwujmy z boku, a wygląda to tak: na samym początku firma ogłasza nabór "gdzietamchce" (prawdziwy, fikcyjny - jakikolwiek). Kadydat skrobie CV (najlepiej jakby miał ich kilka wersji, bo to "nie na czasie" aplikować na różne stanowiska (nawet w tej samej branży) posługując się tym samym CV (jakby to coś miało zmienić - rozumiem, że "curriculum vitae" przestało być rozumiane przez HR/kadry odkąd nie uczy się w szkole łaciny?". Do tego skrobie mało przydatny LM, gdzie strach coś napisać, bo albo napiszesz to, co wszyscy, a ktoś, kto miałby to przeczytać (o ile umie czytać ze zrozumieniem), przeczyta (lub nie) jak chce albo napiszesz inaczej i co wtedy? Do tego trzeba przesłać zdjęcie (prawdziwy Zachód, nie ma co!). Potem już tylko rozmowa telefoniczna, która jest już etapem rekrutacji, najlepiej po angielsku, bez zapowiedzi (bo w teorii można przemówić taką rozmowę na inny termin, gdy jedziemy na przykład zatłoczonym autobusem, a w praktyce często próba przełożenia kończy się brakiem ponownego kontaktu - ale cóż, w przypadku, gdy nie dostaniemy pracy zawsze świeżo po rozmowie możemy liczyć na rozszerzenie listy kontaktów o stada turystów, którzy właśnie mieli okazję dowiedzieć się, że mówimy płynnie po angielsku i etat mobilnej informacji turystycznej gratis. Potem rozmowa już w siedzibie (to już temat rzeka), a potem jeszcze mail dziękczynno-podsumowujący. Proponuję jeszcze już po dostaniu pracy dostarczenie kwiatów/innych podarunków, wyjście z propozycją bycia żyrantem przyszłych kredytów i ofertę nieodpłatnej opieki nad dziećmi rekrutera w razie potrzeby. Błagam! Czy przestaniemy traktować rekruterów jak pół-bożków? To, że w trakcie rozmowy rekruter ma obowiązek podsumować sobie kandydata, zachować z nim kontakt na odpowiednim poziomie i wywiązać się z ustaleń poczynionych w trakcie rozmowy to chyba jego praca?! A na miejscu rekrutera, gdybym dostała taką podsumowującą wiadomość po rozmowie uznałabym, że albo kandydat odniósł wrażenie, że nie radzę sobie z ogarnięciem spotkań rekrutacyjnych lub z pamięcią albo że ma mnie za pół-kretynkę. Podziękowanie za spotkanie chętnie usłyszałabym twarzą w twarz tuż po rozmowie.
Przy obecnych realiach rekrutacji zaczynam się zastanawiam się, jak radzili sobie nasi rodzice i tamczesne kadry...

Joanna Raduszewska 2014-07-09 17:36:47

Wiem, że się odezwie. Z tym że szukając pracy na okres wakacyjny, który jest krótki, ważny jest czasem każdy dzień - jak się wysyła kilkanaście (czasem kilkadziesiąt) CV i trzeba się umawiać na rozmowy trzeba mieć świadomość jak bardzo się jest dyspozycyjnym (czy firma z którą rozmawiałam wczoraj mnie przyjmie, bo jak nie, to tej dzisiejszej mogę śmiało powiedzieć, że mogę zaczynać od jutra). Pozostawanie rekrutowanej osoby w niepewności jest niefajne i mało profesjonalne. Gdybym miała 10 lat wolnego i stały dopływ gotówki, a pracy szukała dla zabicia czasu to rzeczywiście czekałabym, aż się ktoś odezwie :))

Joanna Raduszewska 2014-07-09 17:33:38

Nawet tak nie mów :(

Joanna Raduszewska 2014-07-09 17:33:15

Dziękuję za wyczerpującą odpowiedź! Zawsze pytam osobę rekrutującą, kiedy mogę spodziewać się informacji zwrotnej - jednak nigdy nie usłyszałam konkretnej daty. Z reguły słyszę "pod koniec przyszłego tygodnia". Zakładając pozytywną wersję - że rekruter mógł zapomnieć wysłać jednego maila - jestem w stanie to absolutnie zrozumieć i rzeczywiście mail przypominający/ z podziękowaniem jest idealnym rozwiązaniem. Nie jestem w stanie (tak po ludzku, zwyczajnie) pogodzić się z faktem pozostawienia bez odpowiedzi nie: wysłanego CV, ale już odbytej rozmowy - wszak obie osoby: rekruter i rekrutowany poświęciły czas na rozpoczęcie procesu rekrutacyjnego i on powinien mieć jakiś punkt końcowy sprowadzający się do odpowiedzi TAK lub NIE. Poczucie zignorowania to mało powiedziane - aplikuję na różne rodzaje praktyk i staży, wiele z nich jest bezpłatnych (bolesne realia) i tak naprawdę czuję swoją siłę w tym, że to ja stawiam się na spotkanie gotowa pracować 3 miesiące bez wynagrodzenia za samo doświadczenie (miałam jeden taki przypadek), na co niewiele osób się decyduje bo można się spotkać z wyzyskiem - wszyscy o tym wiemy. Komu powinno zależeć na pozyskaniu kogoś kto będzie pracował 3 miesiące bezpłatnie na rzecz firmy? Mi czy owej firmie? Może Pan mi powie czy rekrutuje się setkę osób dziennie, że nie można poinformować kandydata o wyniku rozmowy? Wystarczy mieć dwa gotowe maile: jeden z odpowiedzią pozytywną, jeden z negatywną. To naprawdę nic nie kosztuje, a wizerunek firmy w moich oczach cierpi NIESŁYCHANIE.

Piotr Sosnowski 2014-07-09 16:59:54

Dzięki za komentarz Marta :)

W przypadku Michała to mogła być po prostu taka rekrutacja :) Rekrutacja to dosyć uniwersalna branża więc na całym świecie jest bardzo podobnie. Narzekanie na polskich rekruterów jest dla mnie kompletnie bezcelowe.

Czy udało Ci się znaleźć pracę za granicą?

marta 2014-07-09 16:54:33

szczerze wątpie, u mnie poszukiwania pracy trwały około miesiąca, w tym pierwszy odzew ze strony firm był po ok.2 tygodniach, także nie wiem skąd zaczerpnąłeś te informacje, ale wszedzie jest tak samo.

Piotr Sosnowski 2014-07-09 16:27:11

Dziękuję za Twój komentarz.

Częstym powodem jest też odwlekanie tej odpowiedzi o negatywnych wynikach. Nikt nie lubi przekazywać złych newsów.

Co do uwagi o radach - czy napisanie, że zależy Ci na tym stanowisku bo widzisz dużą szansę rozwoju jest desperacją? Dla mnie nie, a często kandydaci przekonują się do firmy dopiero po rozmowie kwalifikacyjnej. Niemniej - rozumiem Twój punkt :) Nie można przesadzić i pisać, że damy się pokroić za pracę.

Fakt, jeśli bronisz się doświadczeniem i umiejętnościami - rekruter się odezwie. Mail może pomóc, bo możesz w nim wrócić do wielu rzeczy z rozmowy lub podkreślić inne. Taki był cel tego wpisu :)

Piotr Sosnowski 2014-07-09 16:18:13

Nie sądzę, by ten fakt miał związek z narodowością :) Błędy w rekrutacjach zdarzają się na całym świecie. Niektórym częściej, niektórym rzadziej.

W którym kraju szukałeś pracy za granicą? Udało Ci się ją znaleźć?

Piotr Sosnowski 2014-07-09 16:16:44

Dziękuję za ten wpis Joanno :)

Cieszę się, że rady przydają się w praktyce. By uzyskać informacje zwrotne od rekrutera ważne jest to, by podkreślić to wyraźnie w samej rozmowie kwalifikacyjnej. Później jeśli podkreślisz to w mailu masz większą szansę na to, że nie zostaniesz zignorowana. Zawsze po mailu jeśli bardzo nam zależy na informacjach można przecież też zadzwonić.

Niemniej - dawanie feedbacku po rozmowach jest cechą dobrego rekrutera, który dba o swoich kandydatów. Każdy powinien tak robić, szczególnie gdy dał wyraźnie znać, że wróci z informacjami zwrotnymi.

Jako kandydat (tak, tak - też kiedyś szukałem pracy ;) miałem z tym duży problem. Nie zawsze otrzymywałem informacje zwrotne. Czasami dochodziło do tego, że telefonowałem do skutku, bo chciałem dowiedzieć się tego, dlaczego się nie udało. To ostateczność. Wiedziałem wtedy że tamten proces mógł pójść mi słabo, ale bardzo chciałem poznać powody i spróbować je zmienić.

Jako rekruter staram się zawsze dawać znać i nie mam problemu, by powiedzieć o tym gdy decyzja jest negatywna. Wiem z drugiej strony, że rekruterzy też mają dużo kandydatów i często ten feedback po rozmowie może im umknąć. Aby nie umknął - warto wspomnieć o nim także w mailu :)

Czy przed mailem z prośbą o informacje rozmawiałaś na ten temat z osobą prowadzącą rekrutacje?

Piotr Sosnowski 2014-07-09 16:02:30

Dziękuję za ten komentarz :)

Podsumowanie najważniejszych ustaleń i napisanie, że dziękujesz jest podlizywaniem się? Come on :) Ja tak tego nigdy nie odebrałem. Chyba, że granica między uprzejmością i sprytnym podsumowaniem a mailem pochwalnym została naruszona.

Jak jesteś dobry to możesz też pokazać, że jesteś uprzejmy i obie rzeczy podkreślić. Taka jest idea tego maila. Trzeba to zrobić umiejętnie.

Cieszę się, że rekruterzy zawsze do Ciebie oddzwaniali, to bardzo dobrze świadczy o Twoich kwalifikacjach!

W jakiej branży teraz pracujesz?

luki 2014-07-09 15:49:11

Jakbym był rekrutującym to odebrałbym to jako podlizywanie się rekruterowi. Uważam, że albo ktoś jest dobry i ma kwalifikacje - co wyjdzie w trakcie rozmowy, albo ich nie ma bo są lepsi. Nigdy nie pisałem czegoś takiego po żadnej ze swoich rozmów, a jakoś oddzwaniali...

Michał 2014-07-09 15:38:57

Widzisz Joanno, a za granicą mówią Ci od razu lub dzwonią tego samego dnia czy potrzebują kogoś do pracy czy nie. Polska cebulandia niestety jest jaka jest

narcin 2014-07-09 15:04:34

Moim zdaniem odpowiedź jest bardzo prosta, zwyczajnie nie robią tego albo z braku czasu albo z e zwykłego lenistwa;) większość rad jest ok, ale pokazywanie ze baaardzo zależy ci na pracy nie jest moim zdaniem dobre, bo pokazuje desperacje, a to nigdy nie było dobre. A swoją drogą, jak ktoś ma się do Ciebie odezwać po rozmowie to i tak się odezwie.

Joanna Raduszewska 2014-07-09 13:27:41

Niedawno rozpoczęłam swoją przygodę z rozmowami rekrutacyjnymi i całym procesem jako takim i dzięki Państwa poradom zdecydowałam się wysyłać maile przypominające o mojej kandydaturze. Nie da się ukryć, że gros rekruterów na nie w ogóle nie odpowiada, co przyjmuję zawsze z rozczarowaniem. Rozumiem, że muszę traktować bardzo dosłownie klauzulę "Zastrzegamy sobie prawo kontaktu z wybranymi kandydatami", jednak dla mnie odpowiedź (każda - negatywna także, gdyż wtedy mogę podjąć szybkie kroki w poszukiwaniu innych ofert) jest niezmiernie istotna. Jak Państwo skomentowaliby fakt braku podsumowania rozmowy ze strony rekrutera? Może ja tylko w swojej naiwności oczekuję jakiejś informacji zwrotnej i muszę pogodzić się z faktem, że to rzadkość? :)

 Powrót do wszystkich wpisów  Powrót do kategorii Rozmowa kwalifikacyjna
Artykuły o podobnej tematyce