Trwa wysyłanie danych...
Proszę czekać.

Pytania na rozmowie kwalifikacyjnej - jak mówić o pieniądzach?

Rozmowa kwalifikacyjna | 2016-01-13
Piotr Sosnowski
Konsultant kariery w InterviewMe

Jakie pytania na rozmowie kwalifikacyjnej sprawiają najwięcej trudności? Pytanie o oczekiwania finansowe jest jednym z nich. Niewielu pracodawców umieszcza widełki płacowe w ogłoszeniu. W trakcie rekrutacji kandydaci boją się, że nieodpowiednio określą swoje potrzeby i przez to nie dostaną pracy. Pokażę Ci, jak najlepiej odpowiedzieć na pytanie o zarobki.

 

1. Ustal swoje oczekiwania finansowe

 

Na początku ustal, ile chcesz zarabiać. Jak to zrobić? Zastanów się, ile miesięcznie wydajesz oraz ile chcesz oszczędzać. Dodaj do tego kwotę przeznaczoną na niespodziewane wydatki. Ustalona kwota powinna być dla Ciebie satysfakcjonująca. Jeżeli uda Ci się ją osiągnąć, przez pewien czas będzie ona Twoim źródłem utrzymania. To najważniejszy punkt tego etapu!

 

pytania-na-rozmowie-kwalifikacyjnej

 

2.Dopasuj oczekiwania do realnych możliwości. Przygotuj się to tego pytania na rozmowie kwalifikacyjnej.

 

Wykorzystaj raporty płacowe dostępne w sieci. Na ich podstawie otrzymasz informacje o wynagrodzeniach na stanowiskach podobnych do Twojego. Sprawdź w sieci opinie o Twoim przyszłym pracodawcy. Szczególną uwagę zwróć na komentarze dotyczące płac. Możesz napisać do pracownika, który kiedyś pracował w firmie i podpytać go o te kwestie.

 

Pamiętaj, żeby trzeźwo spojrzeć na sytuację. Jeżeli na danym stanowisku w Twoim województwie wszyscy zarabiają 5 000 brutto, to podawanie kwoty 7 000 jest całkowicie nierozsądne. Jeżeli oczekujesz kwoty wyższej od średniej, to musisz być świadomy swoich atutów i wiedzieć, co masz do zaoferowania. Pokaż, dlaczego warto zatrudnić właśnie Ciebie.

 

3. Powiedz prawdę!

 

Jeśli rekruter zapyta Cię o oczekiwania finansowe, po prostu powiedz prawdę. W rekrutacji Ty także wybierasz pracodawcę i pracę, za którą będziesz otrzymywać wynagrodzenie. Musisz być przekonany, że jest ono dla Ciebie satysfakcjonujące. Mniejsze zarobki powinieneś zaakceptować tylko wtedy, gdy stanowisko oferuje Ci możliwości rozwoju lub dodatki pozapłacowe.

 

Jeżeli część Twojego wynagrodzenia to prowizje, upewnij się, że wiesz, jak one działają. Niektórzy dodają do swoich oczekiwań około 10 – 15%, aby móc negocjować. Jeżeli wiesz, że masz dużo do zaoferowania, spróbuj!

 

4. Odpowiadając na trudne pytania na rozmowie kwalifikacyjnej pokazuj swoje atuty

 

Jeżeli w swojej karierze masz osiągnięcia, z których jesteś dumny, zadbaj, aby rekruter o nich wiedział. Dlaczego? To Twoje atuty przy negocjacji wyższego wynagrodzenia. Można określić oczekiwania powyżej średniej na danym stanowisku, ale tylko wtedy, gdy jesteś wartościowym kandydatem! Pomyśl w szczególności o:

 

- zrealizowanych projektach

- pieniądzach zarobionych dla poprzednich firm

- optymalizacjach procesów

- stworzeniu procedur, które wpłynęły pozytywnie na firmę

- awansach

- nagrodach

 

pytania-na-rozmowie-kwalifikacyjnej

 

5. Szczegóły, o których warto pamiętać

 

Kwestie rozmowy o finansach powinien zainicjować rekruter. W dobrym tonie jest pozwolić mu rozpocząć ten temat. Jeżeli w trakcie całej rekrtuacji kwestia zarobków nie została poruszona, nawiąż do niej i powiedz, że oprócz zdobywania doświadczenia finanse też są dla Ciebie ważne. Pytania na rozmowie kwalifikacyjnej są też dla Ciebie, wiec nie bój się ich zadawać.

 

Jeżeli podajesz swoje oczekiwania, nie tłumacz się. Powiedz, że ze względu na doświadczenie i osiągnięcia chcesz zarabiać kwotę X. I na tym poprzestań. Nie wyjaśniaj, na co wydajesz pieniądze i że bardzo ich potrzebujesz. Nie dodawaj od razu, że ta kwota jest negocjowalna, bo sam prosisz, żeby została obniżona. Powiedz o swoich wymaganiach pewnym tonem i daj zareagować rekruterowi.

 

Jeżeli temat wynagrodzenia został przedstawiony niejasno albo masz poczucie, że jest niewygodny, zastanów się, czy chcesz pracować dla tej firmy. Podejście do pracownika i jego potrzeb jest widoczne od początku procesu rekrutacji!

 

Czy uważasz, że poziom zarobków powinien być jasny od samego początku? Czy umiesz otwarcie rozmawiać o pieniądzach? Wypowiedz się w komentarzu. Wypróbuj też nasz nasz kreator CV (kliknij tutaj), który pozwoli Ci stworzyć skuteczne CV i list motywacyjny w kilka minut. 

 

 
Oceń mój artykuł. Średnia: 3.5 (275 głosów)
Komentarze
Eleya 2015-12-04 22:09:58

Ja z kolei czytałam na innych stronach, że nie powinno się odbijać piłeczki "a ile mogą mi Państwo zaproponować" bo jest to źle widziane i może z góry skreślić takiego kandydata. To jak to w końcu jest?

Layla 2015-11-24 08:50:49

Dziękuję bardzo za odpowiedź:)

Piotr Sosnowski 2015-11-12 11:03:36

Dziękuję za ten komentarz.

Jeżeli bardzo zależy Pani na stanowisku i faktycznie zapewni Pani ono więcej korzyści mimo niższego wynagrodzenia - proszę napisać do firmy, nawet przez asystentkę.

Layla 2015-10-27 20:59:43

Witam. Dziękuję bardzo za udostępnienie tak przydatnych informacji. Mam pytanie odnosnie naniesienia "poprawki" na wczesniej podane widełki. Na pierwszej rozmowie podalam chyba troszke zawyzoną stawkę. Zauwazylam zaskoczenie jednego z rekruterow ktory robil notatki. Zapytano mnie w koncu "Ponizej jakiej kwoty nie chciałaby Pani pracować?". Tym razem obnizylam stawke ale nadal mialam wrazenie ze woleliby mniej....Mimo wszystko zaproszono mnie do drugiego etapu i po kilku godzinach różnych symulacji i testow które myśle poszly mi dosc dobrze zapytano mnie czy moje widelki placowe zmienily sie od naszej ostatniej rozmowy. Na poczatku myslalam ze moze pytaja czy po tylu rozmowach w różnych firmach otrzymalam lepsze propozycje i czy mam teraz wieksze oczekiwania finansowe wiec powiedzialam - nie, moje oczekiwania nie zmieniły się. Teraz rozumiem ze moglo chodzic o to czy lepiej poznalam rynek i moze zrozumialam ze stawki sa nizsze. Bardzo zalezy mi na tym stanowisku bo wiem ze byloby dla mnie furtką do rozpoczęcia kariery w nowej branży. Czy w takim razie byloby w dobrym tonie skontakowac sie z firmą i napisac do nich ze jestem skłonna negocjowac stawkę? Niestey nie mam namiarow na rekruterów. Mam tylko maila od ososby/sekretarki ktora zapraszała mnie na rozmowy. Czy moge napisac do niej? Jak to rozegrac? Z góry bardzo dziękuję za pomoc.

Piotr Sosnowski 2015-09-08 15:31:54

Dokładnie :)

Kuba 2015-09-08 10:49:18

wiesz, aż głupio podać widełki 3-20 tyś zł, czasem jak rekruter dzwoni to lepiej od razu powiedzieć że zarabiamy TYLE a żeby przejść do nich chcielibyśmy zarabiać o TYLE zł więcej to oszczędzi czasu wszystkim. to po pierwsze.
po 2 pamiętajmy że pracodawca to ktoś kto kupuje - kupuje twoją pracę, jeśli uważasz że TYLE lub TYLE zł jest warta twoja praca, to podaj kwotę minimalną, nikt cię nie wyśmieje a powiedzą że nie stać ich na takiego pracownika, lub że obustronne oczekiwania finansowe są zbyt rozbieżne. Jeśli bardzo ci zależy na tym aby dostać pracę możesz też dostosować swoje oczekiwania do okresu próbnego i po tym okresie dostosować oczekiwania nie do firmy a do tego co chciałbyś zarabiać, pamiętaj też że czasem taniej ich wyjdzie dać ci podwyżkę niż wtajemniczać i szkolić nowych ludzi, szczególnie na stanowiskach specjalistycznych gdzie nie tylko wiedza i doświadczenie jest ważne ale także zgranie z zespołem i zaufanie między sobą .

Piotr Sosnowski 2015-08-06 14:07:00

Wynagrodzenie za pracę może być zróżnicowane ze względu na:

- doświadczenie i umiejętności kandydatów
- województwo
- branżę
- politykę płacową firmy (systemy prowizyjne etc.)
- skuteczne negocjacje kandydata na rozmowie

Zauważ, że doświadczenie, województwo i branże możesz zbadać w dużej mierze przed rozmową i dowiedzieć się jakie mniej więcej są to widełki. Wtedy podajesz je na rozmowie a reszta jest Twoją inwencją i umiejętnościami negocjacyjnymi, a także osiągnięciami z poprzednich firm.

Poza tym, jeżeli jesteś superkandydatem, który będzie w stanie przynieść określoną wartość dla firmy, nawet gdy podasz za wysokie widełki - rekruter zapyta Cię, czy istnieje możliwość ich negocjacji.

koziolekmatolek 2015-08-06 10:56:18

rady w artykule bardzo cenne natomiast jak poradzic sb z takim faktem kiedy placa na stanowisku na jakie aplikujemy na rynku jest baardzo zroznicowana wiec nie mozna jednoznacznie tego sprawdzic, nie chcem podac za niskiej kwoty bo wiadomo ale tez za wysokiej zeby nie odstraszyc pracodawcy? jak polaczyc te trzy sprawy zeby nie bylo takiej sytuacji ze podamy np nasza gorna granice a (rekruter oczywiscie nam tego nie powie) mogl dac nam jeszcze wyzsza stawke ale ze zaproponowalismy nizsza niz mial dla nas to sie na nia zgodza? jak to wybadac?

koziolekmatolek 2015-08-06 10:46:25

xyz mial na mysli co innego;p

Piotr Sosnowski 2015-07-15 12:35:14

Dziękuję za Twój komentarz. Najlepiej zapytać na koniec, czy istnieje możliwość otrzymania wyższych zarobków, bo poprzednie zostały podane błędnie. Niestety nie jest to idealne rozwiązanie, bo pracodawca zna już Twoje oczekiwania, więc jeśli Twoja kwota będzie zdecydowanie wyższa niż na początku, może to być nie do zaakceptowania dla firmy. Postaraj się delikatnie sprawdzić, czy jest możliwość negocjacji. Podkreśl dlaczego podałaś zbyt małą kwotę, aby pracodawca znał powód ponownego otwarcia rozmowy o pieniądzach. Powodzenia!

agata 2015-07-14 15:19:25

Witam, na rozmowie o prace podalam zbyt mala kwote wynagrodzenia zostalam zaproszona do kolejnego etapu , w ktorym momencie i jak wspomniec ze ta kwota jest zbyt niska?

Piotr Sosnowski 2015-07-01 11:36:19

Dzień dobry :) Dziękuję za komentarz.

Według mnie, firma już zaakceptowała wstępnie Twoją ofertę dotyczącą płacy, bo zaprasza Cię na rozmowę. Myślę, że nie musisz już pytać o to, czy wymagania zostaną spełnione. Dobrą praktyką firmy powinno być to, że gdy zaprasza na rozmowę, to akceptuje poziom który kandydat określił w zgłoszeniu, bo właśnie po to zgłoszenie jest. Oczywiście zawsze jest możliwość negocjacji z każdej strony. Uważam, że o pieniądzach lepiej rozmawia się, gdy osoby zatrudniające poznają lepiej Twoją kandydaturę. Wtedy łatwiej dostać to, na czym Ci zależy, gdy otrzymasz pytanie o zarobki na rozmowie.

Najlepszym rozwiązaniem byłoby podawanie widełek w ogłoszeniach, ale nie wszystkie firmy wdrażają takie działania.

Nat 2015-07-01 09:36:31

Dzień dobry, Ja mam dość nietypową (tak mi się wydaje) sytuację. Zostałam zaproszona na rozmowę do firmy na drugim końcu Polski. Przeprowadzka po ewentualnym otrzymaniu stanowiska wiąże się ze mną ze sporymi kosztami, ba, sama wyjazd na rozmowę to wydatek, jako że sama wychowuję córkę i zmiana pracy to przedsięwzięcie logistyczne. Czy w dobrym tonie jest zapytanie PRZED rozmową kwalifikacyjną o widełki płacowe? Firma w formularzu rekrutacyjnym pytała o zarobki, podałam kwotę zadowalającą mnie (w widełkach - dolna granica i tak już była satysfakcjonująca, górna to pobożne życzenie :)), czy fakt zaproszenia na rozmowę oznaczać może, że moje oczekiwane zarobki są realne? Szczerze mówiąc wolałabym wiedzieć wcześniej, żeby nie jechać na darmo... Proszę o radę :)

Piotr Sosnowski 2015-06-29 07:28:48

Jasne. Takie pytanie z Twojej strony jest także ok. Co do podawania widełek pracodawcom - to rozwiązanie zachęca do negocjowania i do wybrania niższej kwoty, ale oczywiście jest również dobre. Ważne, aby umieć powiedzieć jasno o swoich oczekiwaniach.

Basia 2015-06-26 23:20:23

Mnie zastanawia jedno. Czy pytanie można odwrócić i zapytać pracodawcy ,,A ile jesteście mi Państwo w stanie zaproponować?'' I tylko jeszcze dla wyjaśnienia-czy proponowanie przedziałów kwot pracodawcy (Oczekiwałabym zapłaty w przedziale od.... do..''. jest do przyjęcia?

tadek 2015-05-28 14:56:45

Dziekuje serdecznie za pomoc i cenne wskazowki :-)

Piotr Sosnowski 2015-05-28 08:35:45

Wydaje mi się, że lepiej szukać dalej i nie skupiać się na firmie, która wycofuje daną ofertę. Powodzenia!

tadek 2015-05-27 22:42:35

Witam,dziekuje za dobre porady.moja sytuacja jest taka ze podalem zakres wynagrodzenia na rozmowie,zostalo to zaakceptowane i ale po 2 dniach zadzwonili i okazalo sie ze pracodawca wycofal sie z tego wynagrodzenia bo wolalby stazyste ale mi zaproponowal najnizsza pensje..czy to zgodne i czy lepiej szukac dalej.informacja ze po okresie probnym do negocjacji jest dla mnie malo wartosciowa po nadzieji jaka mi dano i zabrano.skonczylem trudne studia i nie moge znalezc pracy.pozdrawiam i dzieki za pomoc

Piotr Sosnowski 2015-05-26 13:04:26

Cieszę się, jeżeli rady pomagają :)

Opisana przez Ciebie sytuacja może być niezręczna do "odkręcenia". Według pracodawcy negocjacje już są za Wami, więc ponowne otwieranie ich musiałoby mieć jakiś powód. Jeżeli zależy Ci na pracy, spróbuj skontaktować się z osobą, która prowadziła rekrutacje i opowiedzieć szczerze, że nie zrozumieliście się, co do kosztów prowadzenia własnej działalności. Jeżeli podkreślisz, że to Twoja pierwsza działalność i że bardzo mocno zależy Ci na pracy, może będą jakieś szanse na negocjacje. Nie startujesz jednak z dobrej pozycji, bo już raz zaakceptowałaś ofertę, dlatego lepiej podpytać informacyjnie o możliwości ruchu w tym temacie. Dużo będzie zależało od Twojego tonu i intencji, więc trzeba to zrobić sprytnie :)

Agata 2015-05-26 11:17:07

Witam, rady umieszczone na blogu bardzo mi się przydały i dostałam pracę :) Pojawił się jednak problem odnośnie wynagrodzenia. Na rozmowie podałam kwotę netto, jaką chciałabym otrzymywać i w umowie, którą mi wysłano jest podana kwota, jaką chciałam z tym że z umowy wynika, że będę musiała prowadzić swoją działalność gospodarczą. Koszty własnej działalności, jakie musiałabym ponieść znacznie obniżą wynagrodzenie. Problem jest taki, że na rozmowie kwalifikacyjnej pracodawca faktycznie powiedział, że miałaby to być umowa z podmiotem prowadzącym działalność gospodarczą, ale sądziłam, że tym podmiotem ma być pracodawca (wiem, głupio pomyślałam). Nie wiem, jak mam teraz rozwiązać tą sytuację, bo na pracy mi zależy, ale nie wiem w jaki sposób wynegocjować wyższe wynagrodzenie. Taka próba może się przecież skończyć tym, że mi podziękują. Bardzo proszę o podpowiedź :)

Piotr Sosnowski 2015-05-22 09:17:11

Jak najbardziej jest to dobra praktyka. Warto pamiętać aby ton i intencje tego stwierdzenia pokazywały, że zależy Ci na doprecyzowaniu kryteriów.

Katarzyna 2015-05-20 16:31:45

Czy po pytaniu o wysokość wynagrodzenia mogę powiedzieć coś w stylu "bardzo chętnie odpowiem na to pytanie, jednakże prosiłabym wcześniej o przedstawienie systemu wynagradzania, premii w Państwa firmie tak, by móc przedstawić realną i satysfakcjonującą wysokość wynagrodzenia etc."

Piotr Sosnowski 2015-05-03 13:27:44

Nie ma jednego stylu odpowiedzi na pytanie o finanse. Dobrze jest upewnić się, że mówicie o tych samych kwotach z pracodawcą. Trochę na zasadzie - "moje oczekiwania to 5000 brutto, czyli około 3550 netto/na rękę" - odpowiadając w ten sposób nie pozostawiasz pola do interpretacji i upewniasz się, że pracodawca zna dokładnie odpowiedź na to pytanie na rozmowie kwalifikacyjnej.

E 2015-04-30 07:39:39

Proszę mi uświadomić czy przyszły pracownik pytany o kwotę jaką chciałby zarabiać ma się określać w kwocie brutto, czy netto? Na rozmowie odpowiedziałam nie dodając nett/brutto, ponieważ uznałam, że to oczywiste. Zakładam, że było to błędem i zostanie wykorzystane.

Piotr Sosnowski 2015-04-12 15:19:02

O swoich motywacjach najlepiej odpowiadać szczerze. Myślę, że w ten sposób oszczędzisz sobie nietrafionej pracy w przyszłości. Pytania na rozmowie kwalifikacyjnej mają pomóc także Tobie.

Mila 2015-04-12 08:05:39

Dziękuję za rady. Nurtuje mnie jeszcze jedna rzecz. Często jestem pytana o to, co robię w danym miejscu ( np. księgarnia, ROSSMANN), mając skończone studia i dwie podyplomówki ( o kierunku pedagogicznym). Jak mam się z tego tłumaczyć? Na rozmowie w księgarni próbowałam mówić o tym, że książki są moją pasją, a praca w księgarni leży w kręgu moich zainteresowań,żeby właściciele wiedzieli, że osoba z wiedzą z dziedziny literatury może się im przydać jako sprzedawczyni, ale to za mało. Jak odpowiadać na pytania dotyczące wykształcenia? Co robię źle?

Workcited 2015-04-07 06:03:25

Faktycznie wokół pełno jest osób, które nie potrafią rekrutować i pełno też tych, którzy nie mają pojęcia jak zachować się na rozmowie siedząc po drugiej stronie stołu. To normalne i nie warto zawsze oczekiwać, że druga strona spełni w jakiś sposób nasze oczekiwania. Jeśli padają pytania o sprawy prywatne to ZAWSZE, grzecznie możesz zapytać "Dlaczego?". W końcu mogą padać właśnie dlatego, że osoba rekrutująca nie wie jak prowadzić rozmowę i nigdy nie doszukiwałbym się tu złych intencji czy podtekstów. Najważniejsze to nawiązać szczerą relację i wyjść z rozmowy chociaż z przeświadczeniem, że było ciekawie a obie strony czegoś wartościowego się dowiedziały. Jeśli tak się nie da to też dobrze, bo wtedy wiesz, że to nie miejsce dla Ciebie. Podsumowując : nie oczekuj - wychodź z inicjatywą. To czasem trudne ale zawsze opłacalne.

Piotr Sosnowski 2015-04-01 08:44:28

Niestety może to być sytuacja, która będzie trudna do odwrócenia. Jeżeli różnica jest znaczna, to może się okazać, że nie dostałabyś tego zaproszenia na rozmowę, bo nie pasowałabyś do budżetu rekrutacji.

Możesz subtelnie podpytać o to na rozmowie i zasugerować, że gdy usłyszałaś to pytanie na rozmowie kwalifikacyjnej przez telefon, nie byłaś przygotowana do rozmowy o finansach. Ważne aby zrobić to delikatnie.

Piotr Sosnowski 2015-04-01 08:40:40

Szkoda... Mam wrażenie, że to nie była osoba prowadząca rekrutacje codziennie. Takie pytania na rozmowie kwalifikacyjnej zdradzają nieprofesjonalizm.

Mila 2015-04-01 07:06:07

Dzień dobry. Na rozmowie miałam podobną do Em sytuację. Dodam, że nie chodziło o stanowisko w żadnej korporacji, tylko w małej księgarni, a praca była na pół etatu. Jestem z wykształcenia polonistką, a rekruterka zapytała, co tu robię po studiach. Wytłumaczyłam jej, dlaczego uważam, że nadaję się do tej pracy, a ona potem zadawała pytania o moją prywatność: czy mam, męża, dzieci, czy jestem w związku. Pytania o męża i dzieci jestem w stanie zrozumieć, choć wiem, że nie są zgodne z prawem. Po tych pytaniach nie nastąpiło już nic. Żadnych pytań sprawdzających wiedzę, zainteresowania czytelnicze, etc. Pytania dotyczące umiejętności sprzedażowych też się nie pojawiły. Chwilami odnosiłam wrażenie, że kobieta nie wie,co mówić. Zapadały chwile milczenia, a ja czekałam na konkrety. Potem wyszłam, pracy nie dostałam. Boli mnie tylko to, że nie mogłam się nawet zaprezentować, bo już nie wiedziałam, czy wypada mi poruszyć jakiś temat.

Karcia 2015-03-31 07:46:44

Mam problem, podczas rozmowy kwalifikacyjnej przez tel. zostałam zapytana o zarobki i powiedziałam kwotę za niską....przynajmniej o 2000 brutto. Obecnie zostałam zaproszona na drugi etap i nie wiem jak subtelnie wspomnieć o większych oczekiwaniach co do wynagrodzenia?. Proszę o poradę.

Piotr Sosnowski 2015-03-18 16:21:56

Jeśli zależy Ci bardzo mocno na tej pracy, zadzwoń do rekrutera i o tym powiedz.
Może faktycznie ten budżet był niższy i oni nie mogą sobie pozwolić na Twoją pensję?

Przeanalizuj także, czy oferowane stanowisko daje Ci tak duże możliwości rozwoju, że możesz zrezygnować ze swoich oczekiwań finansowych. Pytania na rozmowie kwalifikacyjnej maja też na celu sprawdzić to, czy oprócz doświadczenia i umiejętności pasujesz do firmy także pod kątem innych oczekiwań pracowniczych.

Karola 2015-03-17 19:22:31

Podczas rozmowy kwalifikacyjnej zapytano mnie o oczekiwania finansowe, powiedziałam 3500zł brutto, rekruter poinformował mnie ze to za wysoka kwota, poza ich "widełkami". Odpowiedziałam wymijająco że wiem jak ciężki jest rynek pracy, ze prawda jest taka iż to pracodawca dyktuje warunki w tej kwestii i jestem w stanie sie do nich dostosować, rekruter nalegał o podanie kolejnej kwoty powiedziałam 3200zł brutto. Zasugerowałam sie jakimś artykułem o miejscu pracy gdzie była podana taka własnie kwota wynagrodzenia na stanowisku o które sie starałam. Pracodawca w ogłoszeniu ani podczas rozmowy nie poinformował mnie jaka jest wysokość wynagrodzenia na danym stanowisku. Otrzymałam telefon z kadr, ze uzyskałam najwięcej punktów podczas testów wiedzy i rozmowy kwalifikacyjnej jednak moja oferta została odrzucona z powodu zbyt wygórowanych oczekiwań finansowych....Brak słów.....co robić?????

Piotr Sosnowski 2015-03-17 09:10:37

Może lepiej powiedzieć o tym, że wiesz ile w ogóle zarabia rozmowa na takim stanowisku. Nie musisz odwoływać się do firmy. Można ująć to też zgrabniej: "Mam świadomość, że specjaliści na tym stanowisku w firmach z Państwa branży mogą liczyć na X" - to bezpieczniejsza odpowiedź na to pytanie na rozmowie kwalifikacyjnej.

paulol 2015-03-13 12:50:16

a czy mogę powiedzieć, że wiem ile mniej więcej zarabia na początek osoba na tym stanowisku w tej firmie i jestem w stanie zgodzić się na takie wynagrodzenie?

Alves.co 2015-02-22 15:56:33

Dziękuję. W sumie tak mi się intuicyjnie wydawało, ale nie byłem pewny. :)
Przez wspólne zainteresowania można wytworzyć atmosferę współpracy, a pracodawcy często też są pasjonatami tego co robią. Oby tylko na takich trafiać!

Piotr Sosnowski 2015-02-22 14:31:12

Można to połączyć :) Pokazanie tego, że jesteś pasjonatem i poszukujesz spełnienia nie musi przekreślać dobrych negocjacji finansowych. Moim zdaniem to może być nawet ich atut.

Alves.co 2015-02-20 22:20:53

Hmm... tak się zastanawiam, czy jeżeli idziemy do jakiejś pracy wcale nie ze względów zarobkowych, a raczej po to, że zajęcie nam pasuje (mamy inne źródło utrzymania) - czy warto wspominać podczas rozmowy, iż jest się pasjonatem i zwyczajnie potrzebujemy spełnienia? Czy lepiej przemilczeć sprawę i negocjować finanse jak w każdym normalnym przypadku? (Oczywiście przy założeniu, że mimo wszystko nie jesteśmy wolontariuszami)

To ciekawy dylemat. :)

mm 2014-12-11 06:35:01

Niestety często kandydaci mocno zaniżają zarówno swoje oczekiwania finansowe, jak i kompetencje, godzą się na warunki wbrew swoim upodobaniom czy oczekiwaniom tylko dlatego, że nie mogą sobie pozwolić na szukanie "pracy marzeń", właśnie ze względów finansowych. To jest smutne. Znam z autopsji. Pozdrawiam tych, którym się to udaje.

Piotr Sosnowski 2014-10-14 18:28:05

Mało kto zgodzi się na 2 dni wprowadzające... Nie ryzykowałbym też kłamania w trakcie rozmowy. Lepiej oprzeć się na swoich oczekiwaniach i pokazaniu korzyści płynących z zatrudnienia takiego kandydata. Umiejętność negocjacji oczywiście jest zawsze w cenie :) Pytania na rozmowie kwalifikacyjnej o zarobki są często najtrudniejszymi.

luu 2014-09-28 16:14:51

Każdy w naszym pięknym kraju powinien zarabiać nie mniej niż 1680zł nie brutto ale na rękę. Wtedy jakoś by można było żyć.

Poza ludźmi u koryta oraz poza kilkoma miastami w Polsce, zarobki 3,5 tys. netto to marzenie - większości ludźi mieszkających w mniejszych ośrodkach miejskich, gminach itd. Wysoką średnią w Polsce podbijają Ci nieliczni którzy dostają hm po 200 tysięcy na miesiąc, większość ma najniższą plus premie.

Konrad 2014-09-27 18:42:16

Zgodzę się że widełki często zapraszają do podania dolnej kwoty, ale również pozwalają na renegocjację. Jak? Wydaje mi się że umowy to nie podpisuje się w ciemno, tylko po dniu, dwóch w pracy, gdzie możemy rozeznać się w faktycznych obowiązkach - często większych niż na rozmowie oraz faktu "jak bardzo jesteśmy potrzebni", co pozwoli nam na renegocjacje przy podpisywaniu umowy, oczywiście odpowiednio to argumentując --> Oczywiście nie jest to mile widziany sposób, ale pokazuje że człowiek jest zdecydowany walczyć o swoje i ma "jaja" --> Normalny pracodawca nie będzie mieć problemów

Konrad 2014-09-27 18:25:44

Ciekawy artykuł nie powiem. Oczywiście dużo zależy od naszego wykształcenia, doświadczenia i stanowiska na które aplikujemy. Jeżeli mówimy tu o pierwszej pracy i nie mamy żadnego doświadczenia to oczywiście warto pokazywać na rozmowie wszystkie swoje atuty, włącznie z częściowym przejęciem inicjatywy w rozmowie.

Odnośnie odpowiedzi na pytanie o wynagrodzenie to warto również przed rozmową sprawdzić wielkość przedsiębiorstwa (dla spółek można również zajrzeć do sprawozdań finansowych - dane na KRS), dzięki temu będziemy mieć pojęcie o możliwościach finansowych danej firmy (np. pracując w firmie Pani Zosi, gdzie zatrudnia się 1-2 pracowników, często ciężko jest o dobre wynagrodzenie - oczywiście dużo też zależy od charakteru prowadzonego przedsiębiorstwa. W przypadku gdy idziemy do międzynarodowej kompani, możemy liczyć na wyższe wynagrodzenie - najczęściej zarząd od góry zakłada "widełki" wynagrodzenia.).

Druga sprawa, możemy zasięgnąć porady znajomych po fachu.

Możemy również stwierdzić zakres jaki nas interesuje np. "2,5tys zł do 3tys. zł", zostawiamy wtedy otwartą bramkę dla siebie oraz dla przedsiębiorstwa (my będziemy mogli renegocjować, oni będą mogli podać swoją propozycję), jeżeli wszystko pójdzie ok.

Możemy również spróbować oprzeć się na delikatnym kłamstwie lub poprzedniej rozmowie (jeżeli już jakąś odbyliśmy) i powiedzieć że: "W firmie XYZ proponują mi 2tys zł, więc myślę że 2,5tys zł będzie dobrą kwotą" lub małe kłamstwo "Pracując w firmie XYZ bez umowy, ponieważ -- jakieś sensowne tłumaczenie, chociaż to normalne, bo dużo osób pracuje na "czarno" -- zarabiałem 2,5 tys zł, więc chciałbym dostawać taką samą lub wyższą kwotę netto"

Jest jeszcze możliwość renegocjacji np.
na rekrutacji podamy kwote 2 tys zł netto, idziemy do pracy - dwa dni wprowadzające = jeszcze nie podpisaliśmy umowy lub mówimy że chcemy się zapoznać z umową, następnie idziemy z umową i stwierdzamy, że praca jest bardzo wymagająca blee blee blee i jednak ta kwota jest zbyt niska.

Inna możliwość: podaliśmy kwotę, firma nas przyjęła, jeszcze nie podpisaliśmy umowy, robimy rozeznanie w firmie i okazuje się że jesteśmy właściwie "zbawieniem" bo ktoś odszedł, albo firma ma problemy, wtedy też możemy starać się renegocjować.

To tylko moje doświadczenie w rozmowach rekrutacyjnych

Em 2014-09-25 09:33:50

Ogłoszenie dotyczyło stanowiska sekretarki, było wiele wymogów merytorycznych o które na rozmowie w ogóle nie zostałam zapytana. Jak już wyżej napisałam to nie była jakaś tam prywatna firma tylko państwowy instytut o działalności naukowej. przykre takie traktowanie ludzi

Em 2014-09-25 09:28:51

po trzech tygodnia ogłoszenie znowu pojawiło się na stronie UP i innych... nie wiem

Em 2014-09-25 09:27:49

W ogłoszeniu było podanych wiele wymogów merytorycznych, znajomość organizacji, działalności instytutu itd. O nic z tych rzeczy nie zostałam zapytana :( Wyszłam wściekła bo zmarnowałam swój czas również na dojazd i przygotowanie się do rozmowy... Najgorsze że to nie była jakaś tam firma krzak a poważna instytucja państwowa....

Piotr Sosnowski 2014-09-24 22:15:07

Jeżeli słyszycie podobne pytania na rozmowie kwalifikacyjnej, to lepiej dobrze się zastanowić przed początkiem pracy.

Wiem, że czasami trzeba brać to co jest oferowane, ale takie zachowania powinny uruchamiać u Was bardzo krytyczne myślenie o firmie.

Piotr Sosnowski 2014-09-24 22:13:46

Widełki jak i pełna kwota są ok. Dla mnie nie ma to aż takiego znaczenia.

Wiem jednak, że część osób może pomyśleć że jesteś niezdecydowana/niezorientowana w rynku jeśli podasz widełki o dużym rozstrzale.

Poza tym widełki często zapraszają do podania kwoty z ich dolnej partii, bo to przecież też Twoje oczekiwanie.

Piotr Sosnowski 2014-09-24 22:11:30

Można wykorzystać wszystkie porady z tego wpisu, by pokonać pytania na rozmowie kwalifikacyjnej, które dotyczą pieniędzy.

Zamiast kart przetargowych związanych z doświadczeniem i sukcesami zawodowymi trzeba umieć pokazać inne. Jakie? Działalność studencka, zainteresowania naukowe, wolontariaty, języki, hobby, czy chociażby dobre przygotowanie i wiedzę o firmie do której się aplikuję.

Myślę, że u osób świeżo po studiach najlepiej jednak skupić się na dobrym rozeznaniu rynku (raporty płacowe, byli pracownicy) i zaproponować kwotę, która po prostu jest dostosowana do tych informacji.

Na początku kariery ciężko jest negocjować, bo tych argumentów jest mniej. Trzeba zacząć je zdobywać i to jest cel nadrzędny początku kariery.

Piotr Sosnowski 2014-09-24 22:07:10

Dokładnie tak :) Pytania na rozmowie kwalifikacyjnej dotyczące zarobków powinny dotyczyć realnych umiejętności i korzyści, jakie można przynieść w przyszłej pracy.

Piotr Sosnowski 2014-09-24 22:06:58

Też chciałbym, by wszystkie oferty miały transparentne zarobki. O wiele łatwiej się wtedy rekrutuje, ale rzeczywiście często firmy nie chcą ich podawać. Sami rekruterzy nie mają na to wpływu.

Co do kandydatów najtańszych - często jest tak, że liczą się umiejętności i firma jednak jest w stanie zapłacić za lepszego pracownika. Mam nadzieję, że ten trend będzie coraz bardziej widoczny.

Paweł 2014-09-24 14:57:22

A ja się zastanawiam na jakim świecie Ty żyjesz skoro wydaje Ci się, że w Polsce nie ma stanowisk, w których zarabia się 5000 brutto (lub więcej). 5 tysięcy brutto to 3,5 tysiąca netto. Jeśli myślisz, że w tym kraju nikt tak nie zarabia albo naprawdę mało kto to przykro mi...

Hanna 2014-09-24 12:29:12

To przykre, że w większości firm z polskim kapitałem temat zarobków jest skrzętnie ukrywany. Kandydat poświęca swój czas, pracodawca również, a na samym końcu kilkuetapowej rekrutacji okazuje się, że oczekiwania finansowe nie pozwolą obydwu stronom nawiązać współpracy. To strata czasu obydwu stron. Odnoszę wrażenie, że dla pracodawców mniej liczą się twoje kompetencje, doświadczenie i wkład, jaki zdolny i zmotywowany kandydat jest w stanie wnieść do firmy, a zatrudnia się zawsze tego, co zaniża stawki na rynku pracy. Jestem za transparentną informacją i podawaniem widełków w ogłoszeniu o pracę.

Piotr Sosnowski 2014-09-24 12:02:16

To tylko przykład. Uwierz mi, że bardzo dobrze znam siatki wynagrodzeń w Polsce.

A porady może zastosować każdy :)

qnio 2014-09-24 11:58:27

a mnie ciekawi po tym artykule, w jakim świecie żyje autor. "Jeżeli na danym stanowisku w Twoim województwie wszyscy zarabiają 5 000 brutto". to na pewno nie w Polsce. i do kogo są kierowane te artykuły? do rekinów finansjery, zawodowych dyrektorów czy zwykłego Polaka, który dostanie odpowiedź na max 10% swoich aplikacji?

xyz 2014-09-24 11:55:04

Oni nie szukali sekretarki...

Ania 2014-09-24 11:14:15

dziwna sytuacja, pewnie mieli już kogoś na oku, lub chcieli szybko kogoś zatrudnić?

Steven 2014-09-24 10:24:06

Najpierw trzeba mieć coś, za co ludzie chcą płacić, a potem odpowiadać na pytania o pieniądze :)

Monika 2014-09-24 10:00:31

Artykuł odnosi się do pracownika o zdobytym doświadczeniu i pewnej ugruntowanej już pozycji na rynku pracy. " Zastanów się, ile miesięcznie wydajesz oraz ile chcesz oszczędzać. Dodaj do tego kwotę przeznaczoną na niespodziewane wydatki" - jak to się ma do osób dopiero zaczynających karierę? Większość modych osób nie posiada kart przetargowych jeśli chodzi o doświadczenie, a zaproponowanie podczas rekrutacji kwoty, która wystarcza na utrzymanie (nie mówiąc już o oszczędnościach i własnych ambicjach co do płacy) okazuje się nadal za wysoka dla rekrutera.

Jak w takim razie do rozmowy o płacy mają przygotować się osoby po świeżo zakończonej edukacji? Jak wyczuć granicę na ile można sobie pozwolić?

Karolina Wiechowicz 2014-09-24 09:52:58

Dzień dobry :) czy lepiej podawać sztywną kwotę, którą chcielibyśmy zarabiać, czy raczej bezpieczniej "widełki"?

Em 2014-09-24 09:40:22

Mimo, że w ogłoszeniu była podana kwota, na rozmowie i tak zostałam zapytana ile chciałabym zarabiać... jak to rozumieć i jak prawidłowo odpowiedzieć? Dodam, że było to stanowisko sekretarki w Instytucie, przeprowadzający rozmowę zadał mi tylko 3 pytania: jak się Pani nazywa, czym się Pani interesuje, ile chciałaby Pani zarabiać... 6 minut i koniec rozmowy. Oczywiście stolica

 Powrót do wszystkich wpisów  Powrót do kategorii Rozmowa kwalifikacyjna
Artykuły o podobnej tematyce