Moje konto
Is This America? Era Trumpa a dyskryminacja na tle religijnym w pracy

Is This America? Era Trumpa a dyskryminacja na tle religijnym w pracy

Michał Tomaszewski
Michał Tomaszewski
Ekspert kariery

Różnorodność kulturowa. Inkluzywność. Równouprawnienie. Otwarty dialog.

 

To już nie tylko chwytliwe slogany używane przez HR-owców — to sprawy spędzające sen z powiek zarządom spółek.

 

W sporządzanym co dwa lata raporcie Deloitte z 2016 roku ponad 66% kierowników oznaczyło różnorodność kulturową i religijną jako „ważną” kwestię. Liczba badanych, którzy traktują ją jako sprawę najwyższej wagi od 2014 roku wzrosła aż o 32%.

 

Jednocześnie badania amerykańskiej Komisji Równych Szans Zatrudnienia wskazują, że za rządów Donalda Trumpa liczba oskarżeń o dyskryminację na tle religijnym względem wszystkich wniesionych oskarżeń o dyskryminację osiągnęła najwyższą wartość od 1992 roku, kiedy to pierwszy raz opublikowano takie statystyki.

 

Mniejszości pod rządami Trumpa

 

Biorąc pod uwagę zakaz wstępu do USA dla obywateli sześciu krajów, w których muzułmanie stanowią większość, a także zwiększenie nacisku na deportacje nielegalnych imigrantów i ataki na sanktuaria religijne, wzrost liczby przypadków prześladowania na tle religijnym nie powinien dziwić.

 

Szczególnie jeśli chodzi o muzułmanów, którzy stanowią ofiary 20% przypadków dyskryminacji, odnotowanych przez wspomnianą komisję. Jednak ta liczba może szokować, jeżeli weźmiemy pod uwagę fakt, że muzułmanie stanowią zaledwie 1% całej populacji Stanów Zjednoczonych.

 

Podczas zeszłorocznego zjazdu Amerykańskiego Zrzeszenia Prawników w Nowym Jorku jeden z prelegentów, Gurjot Kaur z nowojorskiej Komisji ds. Praw Człowieka, wyraził opinię, że „ bez wątpienia żyjemy w nowej fali przemocy, motywowanej nienawiścią i dyskryminacji przeciwko muzułmanom [oraz] tym, których bierze się muzułmanów. (…) To, co widujemy na ulicach, często wkrada się do miejsc pracy”.

 

Kaur stwierdził, że skala skarg na dyskryminację w pracy, odnotowanych od czasu wyborów prezydenckich w 2016 roku „ jest porównywalna do tej, która nastąpiła po 11 września 2001”.

 

Chcąc lepiej zrozumieć przyczyny tego zjawiska, skontaktowałem się z Omarem Siddiqui, Dyrektorem Projektów Specjalnych FBI, doradcą CIA ds. bezpieczeństwa narodowego i czynnym adwokatem specjalizującym się w prawie zatrudnienia i prawie pracy.

 

Ludzie reagują na emigrantów strachem i wrogością. Wielu Amerykanów, którzy w innych warunkach nie odważyliby się otwarcie wyrazić swoich rasistowskich poglądów czy uprzedzeń, czuje dziś przyzwolenie, by to robić. I niestety mam wrażenie, że administracja Trumpa i sam prezydent Trump nie zrobili dotąd wystarczająco dużo, żeby wyplenić takie zachowania w naszym kraju. W istocie, według Centrum Badań Pew w 2016 roku liczba ataków na muzułmanów przerosła tę z 2001 roku. Ponadto 40% Amerykanów uważa, że amerykańscy muzułmanie powinni być poddawani większej kontroli niż obywatele innych wyznań.
Omar Siddiqui
Omar Siddiqui
Dyrektor Projektów Specjalnych FBI

 

„Osama bin Laden to Twoja rodzina”

 

Podczas naszej rozmowy Omar podzielił się historią jednego z wielu klientów, których reprezentował — amerykańskiego muzułmanina, kierownika działu w znanej instytucji finansowej w Kalifornii.

 

„Był przykładnym pracownikiem. Przepracował tam ponad cztery lata. Dzięki jego zasługom firma zaoszczędziła niemało pieniędzy, a przedstawiciele niezmiennie osiągali świetne wyniki. Nie uszło to uwadze kierownictwa. Otrzymywał pochwały, nagrody i bardzo szybko awansował”.

 

Ale zaczęło dziać się coś dziwnego.

 

W pewnym momencie bezpośredni przełożony klienta Omara zaczął mówić o nim: „ terrorysta”. Początkowo klient Omara myślał, że może to być specyficzny sposób na przełamanie lodów, próba stworzenia miejsca pracy z poczuciem humoru — takiego, w którym pracownicy nie biorą siebie zbyt serio.

 

Jednak klient Omara wspomniał swojemu przełożonemu, że taki rodzaj humoru jest nie do zaakceptowania.

„Im bardziej próbował kwestionować zachowanie managera i im usilniej starał się zwrócić na nie uwagę kadr, tym bardziej było to ignorowane” — mówi Omar.

 

Pewnego dnia współpracownicy stworzyli fotomontaż, w którym klient Omara stoi obok Osamy bin Ladena. „Spójrz, to Twoja rodzina, co nie?” — zapytali, pokazując mu zdjęcie.

 

Następnie rozesłali obrazek do wszystkich pracowników działu.

 

„Było jasne, że to twór Photoshopa, ale oczywiście nie o realistyczność zdjęcia chodziło” — dodaje Omar.

 

Klient Omara zszedł na parking i zamknął się w samochodzie. Był zszokowany.

 

Po tym incydencie zaczął bać się przychodzić do biura. Zaczął cierpieć na bezsenność. Potem pojawiły się kolejne problemy zdrowotne.

 

Przerażające, prawda? To nie koniec tej historii.

 

Klient Omara postanowił znaleźć inną pracę, ale—

 

Jego przełożony nie chciał dać mu referencji. Dopiero wtedy zdecydował się poszukać pomocy prawnej.

 

„Tyle że to nie jest odosobniony przypadek” — dodaje Omar. „Podobne historie zdarzają się w kółko. I żyjemy w czasach, gdzie stają się one coraz bardziej nagminne”.

„Mamy tysiące przypadków, w których współpracownicy nabijają się z kolegów z powodu ich wyznania czy pochodzenia. Słyszałem o osobach, które nazywają swoich muzułmańskich kolegów «terrorystami», «fanatykami ISIS», a nawet «wielbłądziarzami». Ludzie wydają się nie zdawać sobie sprawy, jak bardzo krzywdzące są takie słowa” — stwierdza Omar.

 

Dlaczego członkowie mniejszości religijnych boją się zareagować?

 

Najbardziej zastanawiająca w historii Omara była dla mnie późna decyzja jego klienta o znalezieniu prawnika.

 

Wielu ekspertów sugeruje, że znaczna część przypadków wymierzonej w amerykańskich muzułmanów dyskryminacji na tle religijnym nie zostaje zgłoszona; że ludzie za bardzo się boją, żeby głośno o tym mówić.

 

Omar również wskazuje na ten problem:

 

„Wielu amerykańskich muzułmanów bardzo boi się choćby przyznać, że są muzułmanami. Skracają imiona z Mohammed do Mo, robią co się da, żeby ukryć swoją tożsamość. To wielkie rozczarowanie, szczególnie w Ameryce, która miała być miejscem, gdzie wszyscy są mile widziani”.

 

Boją się, że jeśli się ujawnią i jasno powiedzą, kim są, nagle będą musieli zostać swego rodzaju „Martinem Lutherem Kingiem”, broniącym praw wszystkich amerykańskich muzułmanów. Boją się, że będą postrzegani jako przedstawiciele całej religii muzułmańskiej, a nie po prostu jako ludzie walczący o swoje osobiste prawa. Dlatego pozwalają, żeby ich prawa były łamane, tylko po to, by nie robić przysłowiowego szumu i nie dać się złapać w pułapkę walki o prawa wszystkich muzułmanów w Ameryce.
Omar Siddiqui
Omar Siddiqui
Dyrektor Projektów Specjalnych FBI

 

Jak można to naprawić?

 

Aby uczynić środowisko pracy bardziej inkluzywnym, Omar postuluje bardzo zdecydowane zmiany:

 

„W miejscach pracy potrzeba więcej edukacji. Tylko tyle. Działy kadr i przełożeni muszą mieć większe pojęcie o kulturach i religiach, z jakimi mają do czynienia środowisku zawodowym. Znaczące byłoby wprowadzenie regularnych zajęć, na które ludzie mogliby uczęszczać, żeby się dokształcić i nauczyć rozpoznawać, kiedy mają do czynienia z aktami nienawiści”.

 

Jednak Omar patrzy na tę sprawę także z perspektywy amerykańskiego muzułmanina.

 

„Jako amerykańscy muzułmanie — szczególnie ci, którzy się tu urodzili i dorastali, tak jak ja — musimy upewnić się, że ludzie wiedzą, kim jesteśmy. Że jesteśmy tacy sami, jak każdy inny”. — mówi Omar.

 

„Prawda jest taka, że zarówno islam, jak i chrześcijaństwo oraz judaizm to religie abrahamowe. Jeśli chodzi o wierzenia i przypowieści, Koran, Biblia i Tora są podobne.” — dodaje.

 

„Musimy działać, nie bać się ujawnić naszej tożsamości i pomóc kierownictwu zrozumieć naszą religię” — postuluje Omar.

 

Sprawiedliwe zarządzanie w wielokulturowym środowisku pracy — jakie może przynieść korzyści?

 

Nawet jeśli jesteś zaślepionym nienawiścią ksenofobem, pytającym: „Ale co, do cholery, ja będę z tego miał?”, może to da Ci do myślenia:

 

Badania dowiodły, że firmy, które stosują politykę inkluzywności religijnej w procesach rekrutacyjnych, w rozwoju i zarządzaniu zespołem mają o 30 procent wyższy zysk na jednego pracownika niż konkurencja.

 

Chociaż godzenie dobra ludzi z dobrem firmy może jawić się jako niebywale trudna misja, to naprawdę pomaga to zmaksymalizować zysk, tworząc jednocześnie nowoczesne i przyjazne środowisko pracy.

 

Jeżeli czujesz, że w Twoim miejscu pracy potrzeba szkoleń dla pracowników, to wprowadzenie ich jest świetnym pomysłem — koszty takich szkoleń są nie tylko niskie, ale też szybko zwrócą się ze sporą nawiązką.

 

Czy kiedykolwiek czułeś się dyskryminowany z powodu swojego wyznania?

 

Niezależnie od tego, czy powodem dyskryminacji jest Twoja rasa, wyznanie czy pochodzenie — musisz się jej sprzeciwić i dać temu wyraz.

 

Po pierwsze, powinieneś porozmawiać z osobą, która Cię dyskryminuje. Jeśli to nic nie da, zgłoś sprawę działowi kadr, a w następnej kolejności — kierownictwu.

 

To nadal nie przynosi skutku?

 

Skonsultuj się z prawnikiem i upewnij się, że masz podstawy, by dochodzić swoich praw w sądzie.

 

Daj nam znać, jakie jest Twoje zdanie

Czy kiedykolwiek byłeś świadkiem aktów dyskryminacji na tle religijnym w miejscu pracy? Czy w Polsce także mamy do czynienia z tym problemem? Czy nasze społeczeństwo jest uprzedzone do muzułmanów? A może zaobserwowałeś nowe tendencje w ostatnim czasie? Co Twoim zdaniem można zrobić, aby przeciwdziałać dyskryminacji w środowiskach pracy? Podziel się swoją opinią w komentarzu. Bardzo chcielibyśmy dowiedzieć się, co myślisz.

 

Oceń mój artykuł
Średnia: 5 (5 oceny)
Dziękujemy za ocenę naszego artykułu!
Michał Tomaszewski
Michał Tomaszewski
Michał jest ekspertem kariery i koordynatorem newslettera InterviewMe. Przeprowadza wywiady z najciekawszymi ludźmi, aby dostarczyć najbardziej inspirujące historie wprost do Waszych skrzynek mailowych.
Twitter Linkedin Website

Podobne artykuły

Twoje życie osobiste to projekt. Zarządzaj nim niczym project manager

Twoje życie osobiste to projekt. Zarządzaj nim niczym project manager

Wszyscy znamy kogoś, kto zawsze wydaje się mieć wszystko pod kontrolą — robi więcej w krótszym czasie, kończy każde zadanie, jakiego się podejmuje. Żeby pomóc Ci stać się takim prymusem, skontaktowałem się z kilkoma rozchwytywanymi project managerami — ludźmi, którym płaci się za *popisowe* planowanie — i zapytałem, co robić, aby lepiej zarządzać życiem osobistym. Oto ich najlepsze wskazówki.