Moje konto
Zamrażanie komórek jajowych — mądra decyzja zawodowa?

Zamrażanie komórek jajowych — mądra decyzja zawodowa?

Chris Barry
Chris Barry
Dziennikarz

Od lat nasze społeczeństwo wmawia młodym dziewczynom, że gdy dorosną, mogą mieć wszystko:

 

Że pogodzenie kariery z założeniem rodziny jest możliwe. „To żaden problem” — często słyszy się w mediach — „wystarczy dobra organizacja czasu”.

 

Ale gdy te dziewczyny stają się już kobietami i osiągają wiek, w którym mogą budować karierę i założyć rodzinę, to muszą sobie z tym wszystkim radzić same.

 

I tu pojawia się pomysł zamrażania jajeczek (znanego na świecie jako social freezing).

 

Na pierwszy rzut oka może się to wydawać idealnym rozwiązaniem dla kobiet, które odkładają macierzyństwo na później, bo chcą skupić się na wspinaczce po drabinie kariery.

 

Ale—

 

Najnowsze badania dowodzą, że dla większości kobiet decyzja o zamrożeniu komórek jajowych ma niewiele wspólnego z rozwojem zawodowym.

 

Zamrażanie komórek jajowych w teorii

 

W jednym z wydań magazynu „Bloomberg Businessweek” z 2014 roku opublikowano artykuł postulujący nowe podejście do ciąży i rodzicielstwa. Jego założenie: jak Ameryka długa i szeroka, przyszłe matki mają zamrażać komórki jajowe, aby móc skupić się w 100% na pracy.

 

Wychowywanie dzieci? Dopiero, gdy podbijesz świat.

 

W artykule postawiono nawet tezę, że zamrażanie komórek jajowych stanie się dla kobiet „rutynowym elementem dbania o zdrowie”. Co więcej, przyszli dziadkowie mieli z chęcią dokładać się do tej procedury, by wesprzeć córki na starcie — tak jak robią to, opłacając im studia lub dorzucając się do zakupu pierwszego mieszkania.

 

Wielu ludzi dało się przekonać do tej wizji:

 

Wkrótce firmy takie jak Apple, Facebook i Google zaczęły oferować pracowniczkom możliwość zamrożenia jajeczek w ramach pakietów zdrowotnych. Niektóre korporacje potrafiły przeznaczyć na ten cel nawet 20 tysięcy dolarów, licząc, że taka dobroczynność przyniesie im poklask.

 

Pomimo tej szczodrości ogólny odbiór wcale nie był pozytywny.

 

Opinia publiczna była zbulwersowana: postrzegano tę propozycję jako próbę zniechęcenia kobiet do założenia rodziny, aby mogły poświęcić się w całości pracy w troskliwej korporacji.

 

Choć takie oferty najczęściej spotykały się z ostrą krytyką, sama teoria leżąca u ich podstaw nie została zakwestionowana — mimo że w istocie nietrudno było ją obalić.

 

Finansowe aspekty zamrażania

 

Zamrożenie jajeczek i odłożenie macierzyństwa na później, kiedy jest się w lepszej sytuacji finansowej, może wydawać się sensownym ruchem. Wychowywanie dzieci to kosztowny trud, a o stabilność finansową na początku kariery nie jest łatwo. Jednak samo zamrożenie komórek jajowych też jest sporym wydatkiem.

 

Pojedyncza procedura przygotowania i pobrania jajeczek kosztuje od 5 do 8 tysięcy dolarów. Co gorsza, pacjentki muszą się jej poddać co najmniej dwa razy. Koszt rozmrożenia jajeczek do dalszego użycia to kolejne 10 tysięcy. Większość placówek dolicza do tego dodatkowe opłaty, a mało która polisa zdrowotna obejmuje takie zabiegi.

 

Większości młodych kobiet u progu kariery zwyczajnie nie stać na zamrożenie jajeczek. Choć zawodowe pobudki do takiej decyzji są zrozumiałe, to koszty takiej procedury się nie kalkulują.

 

Czas staje w miejscu?

 

Jak pokazują przykłady wielu kobiet, które poddały się temu zabiegowi, zamrażanie komórek nie zatrzymuje czasu. 36-letnia kobieta, która zamraża 10 jajeczek, ma nie więcej niż 30–60% szans na zajście w ciążę przy ich użyciu.

 

Prawdopodobieństwo maleje wraz z wiekiem kobiety i jej komórek. Niektóre komórki nie przeżywają procesu rozmrażania, a te, które go przetrwają, mogą zwyczajnie nie nadawać się do zapłodnienia. W dodatku nawet już zagnieżdżone komórki mogą zawieść.


Pomimo ryzyka niepowodzenia, istnieje mnóstwo powodów, które sprawiają, że kobiety jednak decydują się na zamrożenie komórek jajowych. Mimo braku gwarancji, że zamrożona komórka da im kiedyś dziecko, większość kobiet nie chce z powodu pracy poświęcić swojej szansy na macierzyństwo.

 

Kolejny problem polega na tym, że o ile stan zamrożonych jajeczek pozostaje niezmieniony, o tyle stan ich właścicielek już niekoniecznie.

 

W końcu mimo zamrożenia jajeczek kobiety nie przestają się starzeć i w każdym momencie mogą zachorować, co może w przyszłości utrudnić lub uniemożliwić im zajście w ciążę.

 

Nowe trendy

 

Zamiast snuć wizje rodem z artykułu Bloomberga, badacze z kilku klinik w Izraelu i USA udali się bezpośrednio do źródła. W 2018 roku zapytali swoje pacjentki, dlaczego decydują się na zamrażanie jajeczek.

 

W badaniu wzięło udział 150 kobiet. Tylko dwie z nich jako powód zamrożenia komórek podały chęć skupienia się na rozwoju zawodowym.

 

Wyniki pokazały, że 85 procent kobiet zamrażających jajeczka było singielkami, które zwyczajnie nie znalazły dotąd odpowiedniego partnera. Z obawy przed tym, że właściwy mężczyzna może pojawić się w niewłaściwym czasie, wiele uczestniczek badania postanowiło po prostu zawczasu przygotować się na przyszłość — tak, aby posiadanie dziecka z właściwą osobą mogło się w ogóle wydarzyć, nawet gdyby ta osoba zjawiła się w późniejszym momencie ich życia.

 

85 procent badanych było singielkami, a więc pozostałe 15 procent — nie. Te kobiety miały partnerów i najwyraźniej to oni stanowili powód ich decyzji o zamrożeniu jajeczek — nie byli gotowi na dziecko lub zwyczajnie nie chcieli go mieć.

 

Inne kobiety odpowiedziały, że nie są jeszcze gotowe na macierzyństwo, albo są w związkach na tyle krótko, że nie potrafią jeszcze stwierdzić, czy ich partnerzy są dobrym materiałem na rodzica.

 

Sprawdzone w praktyce

 

Julie Bernard, specjalistka IT obecnie mieszkająca w amerykańskim Portland, wyjaśnia, że chociaż uwielbia dzieci i od młodego wieku była przekonana, że kiedyś założy rodzinę, zamrożenie jajeczek było dla niej idealnym rozwiązaniem, ponieważ nie wyobrażała sobie „zawieszenia kariery zawodowej w wieku 23 lat po to, aby zostać pełnoetatowym rodzicem”.

 

Chociaż Bernard dowiedziała się o metodzie zamrażania jajeczek, gdy była w zdrowym, długotrwałym związku, to zaczęła się martwić, że w jej życiu może nadejść dzień, w którym obudzi się bezdzietna, samotna, prawie czterdziestoletnia i pełna żalu, że nie zdecydowała się na dziecko, kiedy miała taką możliwość.

 

Udała się więc na konsultację do placówki oferującej zamrażanie komórek jajowych, gdzie usłyszała, że z uwagi na jej młody wiek powinna poczekać z procedurą o kilka lat.

 

Powiedzieli mi, że zamrożenie jajeczek w młodym wieku gwarantuje ich wyższą jakość, ale większość kobiet, które robią to w wieku dwudziestu paru lat, nigdy ich potem nie używa — zazwyczaj dlatego, że zachodzą w ciążę w tradycyjny sposób. Jako że pieniądze nie były dla mnie problemem i wiedziałam, że będę się czuć lepiej, jeśli będę mieć ubezpieczenie na przyszłość w postaci zamrożonych jajeczek, podjęłam decyzję i zrobiłam to — dokładnie w swoje 24. urodziny.
Julie Bernard
Julie Bernard

 

Czy Julie kiedykolwiek skorzystała z tych komórek?

 

„Nie. W rok po procedurze zerwałam z chłopakiem i poznałam Gary’ego, mojego przyszłego męża. Gary bardzo chciał założyć rodzinę, a ja, w wieku 27 czy 28 lat, miałam już ustabilizowaną karierę, na której — o dziwo — jednocześnie przestało mi tak bardzo zależeć.

 

Para przestała stosować antykoncepcję i niecałe dwa lata później Julie urodziła swoje pierwsze dziecko — Ariego.

 

„Nawet po urodzeniu Ariego zdecydowałam się trzymać zamrożone jajeczka przez kolejnych kilka lat — tak na wszelki wypadek. Przestałam je mrozić dopiero, gdy rok później zaszłam w drugą ciążę i miałam urodzić córkę Charney” — mówi Bernard.

 

Możesz się domyślić, że zamrożenie jajeczek w momencie, kiedy się na to zdecydowałam, kosztowało mnie dużo pieniędzy w zamian za nic. Jednak to tylko po części prawda. W ten sposób, co równie ważne, kupiłam sobie także spokój, jaki dała mi świadomość, że w przyszłości będę mogła mieć dzieci, jeśli będę chciała. To bardziej wartościowe, niż może się wydawać — przynajmniej dla mnie”.

 

Obraz społeczeństwa przez pryzmat zamrażania

 

Badanie przeprowadzone niedawno przez amerykańskich naukowców wykazało, że głównym powodem, dla którego kobiety zamrażają jajeczka jest fakt, że dłużej pozostają singielkami i obawiają się, że ich możliwości rozrodcze skończą się, nim znajdą właściwego partnera. Badanie nie wyjaśniło jednak, dlaczego przyszłym matkom trudniej jest znaleźć odpowiednią osobę.

 

Jednym z potencjalnych tropów jest poziom wykształcenia. W wielu rozwiniętych krajach, takich jak USA, kobiety są lepiej wykształcone od swoich męskich rówieśników. Te z nich, które szukają partnera po podobnej ścieżce edukacji, mogą w pewnych częściach kraju napotkać na klęskę nieurodzaju. Dobrze wykształcone kobiety są też w stanie znaleźć lepszą pracę i utrzymać się bez pomocy partnera.

 

W takim kontekście zamrażanie jajeczek jest dla kobiet sposobem na potwierdzenie swojej niezależności i pokazanie społeczeństwu, że nie godzą się na związek z kimś gorszym od siebie. Badania wielokrotnie dowiodły, że singielki są dużo szczęśliwsze niż single i rzadziej rzucają się w wir randek.

 

Przyszłość zamrażania

 

Choć nie zawsze powodem jest kariera, to znaczna liczba kobiet pragnących w przyszłości mieć dziecko nadal zamraża swoje komórki jajowe. W ubiegłym roku zrobiło to około 76 tysięcy Amerykanek.

 

Wraz ze wzrostem liczby kobiet decydujących się na zamrożenie komórek jajowych maleje społeczna stygmatyzacja tej procedury. Ostracyzm, o którym mówiły pierwsze kobiety, które się jej poddały, zastąpiło dziś poczucie siły, jaką daje macierzyński plan B.

 

Rosnącej popularności zamrażania jajeczek i postępowi technologicznemu towarzyszy spadek cen samej procedury. Dodatkowo coraz więcej klinik oferuje programy finansowania, dzięki którym więcej ludzi, może sobie pozwolić na taki zabieg.

 

Chociaż mamy już możliwość zamrażania komórek jajowych na przyszłość, technologia wciąż się rozwija. Można przypuszczać, że wraz z jej rozwojem zwiększa się także szansa na pomyślne zamrażanie, rozmrażanie i zapładnianie jajeczek oraz wszczepianie embrionów. Skoro szanse na sukces są coraz większe, coraz więcej ludzi będzie się decydować na tę procedurę czy choćby rozważać taką możliwość.

 

Mimo że do tak powszechnego zamrażania jajeczek, o jakim pisano w „Bloomberg Businessweek”, jest nam wciąż bardzo daleko, powoli zbliżamy się do takiej sytuacji.

 

Z drugiej strony postęp medycyny w zakresie badania płodności może sprawić, że zamrażanie stanie się niepotrzebne, ponieważ da się zastąpić je lepszym rozwiązaniem. Czas pokaże.

 

Co o tym sądzisz?

 

Kiedy jest najlepszy moment na dziecko? Jak ułożyły się Twoje plany? Czy myślałaś o zamrożeniu jajeczek, tak na wszelki wypadek? Bardzo ciekawi nas Twoje zdanie na ten ważny i trudny temat!

Oceń mój artykuł
Średnia: 4 (28 oceny)
Dziękujemy za ocenę naszego artykułu!
Chris Barry
Chris Barry
Chris Barry to dziennikarz mieszkający obecnie w Montrealu. Szczyci się szerokim portfolio tekstów, wśród których znajdziemy najwyższej jakości treści dla firm oraz zuchwałe i zabawne artykuły dla alternatywnych serwisów informacyjnych. Przykłady jego pracy znajdziesz na looselips.ca.
Twitter Website

Podobne artykuły

Twoje życie osobiste to projekt. Zarządzaj nim niczym project manager

Twoje życie osobiste to projekt. Zarządzaj nim niczym project manager

Wszyscy znamy kogoś, kto zawsze wydaje się mieć wszystko pod kontrolą — robi więcej w krótszym czasie, kończy każde zadanie, jakiego się podejmuje. Żeby pomóc Ci stać się takim prymusem, skontaktowałem się z kilkoma rozchwytywanymi project managerami — ludźmi, którym płaci się za *popisowe* planowanie — i zapytałem, co robić, aby lepiej zarządzać życiem osobistym. Oto ich najlepsze wskazówki.